List pasterski św. J. S. Pelczara - Oficjalna strona sióstr sercanek

Przejdź do treści

Menu główne:

List pasterski św. J. S. Pelczara

SERCE JEZUSA > św. Józef Sebastian o Sercu Bożym
List Pasterski O POŚWIĘCENIU SIĘ NAJŚWIĘTSZEMU SERCU JEZUSOWEIMU JEDNOSTEK I RODZIN.
Józef Sebastian z Bożego miłosierdzia i łaski św. Stolicy Apostolskiej Biskup przemyski
o. ł. Wielebnemu Duchowieństwu i Ukochanym Wiernym swej dyecezyi
pozdrowienie w Panu i błogosławieństwo pasterskie.

CZĘŚĆ PIERWSZA
do odczytania w niedzielę 20 czerwca r. 1920

Odzywam się do Was, Najmilsi w Chrystusie, w sprawie wielkiej i świętej.
   
13 maja br. Ojciec św. Benedykt XV. kanonizował, to jest, policzył między Świętych Kościoła Małgorzatę Marię Alacoque z zakonu SS. Nawiedzenia Najśw. Panny, u nas Wizytkami zwanych. Tej to świętej zakonnicy objawiał się nieraz Pan Jezus w postaci widzialnej, a w jednym z tych objawień, dokonanym 16 czerwca 1675, w niedzielę podczas oktawy Bożego Ciała, odsłonił przed nią Swe Serce, rzucające naokoło jasne promienie i otoczone koroną cierniową, u wierzchu zaś uwieńczone krzyżem, i tak do niej przemówił: "Oto Serce, które tak bardzo ukochało ludzi, że nie oszczędzając się, wyczerpało się i strawiło dla okazania im swojej miłości. W nagrodę za to większa ich liczba oddaje mi samą tylko niewdzięczność, nie przestają bowiem znieważać mię nieuszanowaniem i świętokradztwem, tudzież oziębłością i wzgardą, okazywaną mi w tym Sakramencie miłości". Po czym Pan Jezus zażądał, aby ku czci jego Serca poświęcono pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, jak niemniej by dusze kochające przez modlitwy i Komunie św. wynagradzały Mu liczne niestety zniewagi, jakie od ludzi ponosi. Rzeczywiście za łaską Bożą a staraniem Kościoła, nabożeństwo do Serca Jezusowego rozszerzyło się po całym świecie, chociaż piekło wytężyło swe siły, aby temu przeszkodzić; a dziś niema świątyni katolickiej, gdzieby nie było ołtarza Najświętszego Serca Jezusowego, i nie masz katolika wierzącego, któryby temuż Sercu czci i miłości nie oddawał.
  
A jakież to Serce jest przedmiotem tej czci i miłości? Oto rzeczywiste Serce Jezusowe, a więc to samo, które Duch Święty w łonie Najśw. Panny utworzył, które na krzyżu otwarte zostało włócznią setnika, które teraz króluje na tronie chwały w uwielbionym człowieczeństwie Chrystusowym, które jest żywym i obecnym w Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza. Z Sercem cielesnym Pana Jezusa łączy się nierozerwalnie Serce duchowe, to jest, czcimy i miłujemy Serce Jezusowe nie tylko dlatego, że jest cząstką Człowieczeństwa Jezusowego, nierozdzielnie połączoną z Boską jego Osobą, a przez to czci Boskiej godną, czyli że jest świątynią Bożą, "w której mieszka wszystka pełność Bóstwa"; ale także dlatego, że to Serce jest ogniskiem i godłem miłości Boskiej i ludzkiej Słowa Wcielonego, tej miłości, której najwspanialszymi pomnikami są żłóbek, krzyż, ołtarz i przybytek sakramentalny, tej miłości, która to Słowo Wcielone uczyniła wyniszczonym, pokornym, słodkim i oddającym się na wszystkie cierpienia, tej miłości, która Panu Jezusowi kazała litować się nad wszelaką nędzą, płakać nad grobem Łazarza i przypuścić do stóp swoich pokutującą grzesznicę. Tę miłość chciał Pan Jezus okazać w sposób widzialny, objawiając im Serce swoje, aby tą miłością w czasach "ostatnich", tak zimnych dla Boga, miłość ludzką rozpalić.
   
Krom tego to Serce jest tronem łaski, stolicą miłosierdzia i źródłem życia nadprzyrodzonego na ziemi, z niego wypłynęły wszystkie dzieła miłości, z niego wyszedł Kościół katolicki ze wszystkimi tegoż dobrami, z niego wytrysnęło siedem zdrojów zbawienia. Jest to Stolica łaski, do której wszyscy mamy przystępować z ufnością, abyśmy otrzymali miłosierdzie i łaskę naleźli ku pogodnemu ratunku. (Żyd. 4. 16). Jakże tedy nie spieszyć z wielką ufnością do tego Serca, skoro sam Zbawiciel zachęca nas do tego. „Masz obietnicę moją – tak rzekł do św. Małgorzaty Marii – iż Serce moje rozszerzy się i hojnie wyleje błogosławieństwa na każdego, kto będzie czcił to Serce”.
   
Nadto Serce Jezusowe jest siedzibą uczuć najświętszych i zwierciadłem cnót najdoskonalszych, bo w Nim skryte są wszystkie skarby mądrości i umiejętności (Kol. 2, 3); a tych skarbów staje się uczestnikiem każdy, kto się do tego Serca, niby do kopalni niewyczerpanej, przez modlitwę spuszcza. Obiecał to sam Pan Jezus w widzeniu danym św. Małgorzacie Maryi: "Grzesznicy znajdą w moim Sercu źródło i ocean nieskończony miłosierdzia. Dusze oziębłe staną się gorliwymi, a dusze gorliwe podniosą się do wysokiej doskonałości... Kto by rozszerzał to nabożeństwo, tego imię będzie zapisanie w moim Sercu i nie będzie nigdy wymazane... Gdziekolwiek obraz mego Serca będzie umieszczony ku szczególnemu uczczeniu, tam sprowadzi wszelkie błogosławieństwa".
   
Wreszcie Serce Jezusowe jest bezpiecznym schronieniem dla tych, którzy walczą i cierpią. W ciężkich chwilach życia ogląda się każdy za przyjacielem, lecz może być przyjaciel czulszy, wierniejszy i możniejszy, jak Pan Jezus? "Bez przyjaciela nie potrafisz długo dobrze żyć – powiedział autor księgi O Naśladowaniu Jezusa Chrystusa – a jeżeli Jezus nie będzie przed innymi przyjacielem twoim, będziesz bardzo smutny i opuszczony". Niechże tedy Pan Jezus stanie się przyjacielem naszym, my zaś dochowujmy Mu stałej wierności, a wtenczas pokusa nas nie pokona, praca nie znuży, krzyż nie przygniecie, śmierć nawet nie zastraszy, bo z Serca Jezusowego popłynie nam siła, zachęta i pociecha.

Jakże tedy nie czcić, nie miłować i nie wzywać Najświętszego Serca Jezusowego?
 
A jakże tę cześć okazywać? Oto według objawień Pana Jezusa i wskazówek św. Małgorzaty Maryi, osobnym nabożeństwem w uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego, jako też w pierwsze piątki każdego miesiąca i przez cały czerwiec, gdzie to nabożeństwo jest zaprowadzone. Oto przystępowaniem w te dni do św. Sakramentów, oto odmawianiem codziennym, a przynajmniej częstym Litanii do Najśw. Serca Jezusowego, czy aktów strzelistych uposażonych w odpusty, zwłaszcza następujących: "Słodkie Serce Jezusa bądź moją miłością" – "Słodkie Serce mojego Jezusa, spraw, niech Ci kocham coraz więcej" – Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje podług Serca Twego" – Oto wpisaniem się do bractwa Najświętszego Serca Jezusowego i uczczeniem Go codzienną choć krótką modlitwą. Oto umieszczeniem obrazu Boskiego Serca w swej izbie czy książce do modlenia. Oto przyjmowaniem Komunii św. albo słuchaniem Mszy św. i adoracją Najśw. Sakramentu w tym celu, aby Panu Jezusowi wynagrodzić te zniewagi, jakie od ludzi ponosi.
   
A jakże okazywać miłość Najświętszemu Sercu Jezusowemu? Przede wszystkim strzec się grzechu; kto bowiem grzeszy ciężko ten niejako przebija włócznią Serce Zbawiciela, a nawet według słów św. Pawła ponownie Go krzyżuje i najświętszą Krew jego depcze. Strzeżcie się tedy, Najmilsi, wszelkiego grzechu, nie tylko śmiertelnego, ale także powszedniego, rozmyślnego; a jeżeli ktoś z was jest obecnie w stanie grzechu ciężkiego, a więc bez łaski Bożej, niech naśladując Magdalenę, padnie na kolana przed Sercem Jezusowym i prosi o łaskę żalu, a potem w dobrej spowiedzi oczyści swą duszę i więcej już do grzechu nie wraca.
  
Aby nie zasmucać Serca Jezusowego, trzeba zachowywać Jego wolę, to jest, spełniać wiernie wszystkie jego przykazania, wszystkie rozkazy Jego Kościoła i wszystkie obowiązki swego stanu Trzeba rozważać cnoty i pragnienia Boskiego Serca i o ile można naśladować je w życiu.
   
Trzeba zgadzać się z najświętszą Jego wolą, czy nas darzy pociechami, czy też utrapieniami nawiedza. Stąd przyjmować wszystkie krzyże z pokorą i cierpliwością, bo i one są darem miłości Jego Serca i mają nas utwierdzić w Jego miłości.
   
Trzeba rozważać często miłość Serca Jezusowego, objawioną nam czy to w Betlejem, czy w życiu ukrytym i publicznym; czy w Tajemnicy Ołtarza, a przy tym sercem, usty i czynami miłosierdzia okazywać wdzięczność za wszystkie łaski i dary Boże, czy nam czy innym ludziom dane.
   
Trzeba modlitwą wyrywać się do Pana Boga, pamiętać na obecność Bożą, tęsknić za Bogiem, a stąd także za Komunią świętą i nawiedzeniem Przenajśw. Sakramentu, jako też miłować to wszystko, co Boskiemu Sercu jest drogie, a więc Najświętszą Pannę, Aniołów, Świętych, Kościół św. z jego kapłaństwem, świątyniami, obrzędami i dziełami – wreszcie ludzi jako dzieci Boże.
   
Trzeba starać się według sił o pomnożenie chwały Bożej, a stąd modlić się i robić co można, aby błąd i grzech zniknęły z oblicza ziemi, aby Kościół św. rozszerzał się i coraz większej nabywał świętości, aby Królestwo Serca Jezusowego, to jest, królestwo prawdy i miłości, krzewiło się w duszach, czyli trzeba spełniać apostolstwo ku czci Serca Jezusowego.
Trzeba za niezmierzone ofiary Serca Jezusowego odwdzięczać się ofiarami z siebie i ze wszystkiego, co mamy; stąd ofiarować codziennie siebie i wszystko swoje Boskiemu Sercu, a przy tym łączyć swe zamiary, słowa, czyny i cierpienia z zamiarami, słowami, czynami i cierpieniami Pana Jezusa; ponieważ zaś serce każdego z nas jest bardzo słabe i liche, przeto modlić się trzeba ze św. Gertrudą: "O Panie, obmyj me serce w drogocennej krwi Najsłodszego Serca Twego", to znowu prosić ze św. Małgorzatą Marią, aby Pan Jezus wziął serca nasze, a dał nam Serce swoje.
   
Pan Jezus zażądał od św. Małgorzaty Marii, aby się jego Sercu całkowicie poświęciła, co też święta miłośnica Serca Boskiego jak najchętniej uczyniła. Prócz tego osobnym testamentem oddała ona Sercu Jezusowemu wszystko, co dobrego mogła uczynić w życiu i co za nią ofiarować będą po śmierci, iżby Serce Jezusowe rozporządzało tym według swej woli. Później zrobiła akt poświęcenia siebie i wszystkich swoich władz i wszystkich swych czynności nawet przyrodzonych, w końcu zaś złożyła ślub nader trudny, że będzie czynić zawsze to, co uzna za najdoskonalsze, że nie będzie stronić przed żadnym cierpieniem, przed żadnym upokorzeniem, przed żadną przeciwnością i wzgardą, że nigdy nie będzie nic czynić dla względów ludzkich i dla próżnego podobania się stworzeniom, że unikać będzie dobrowolnych niedbałości w służbie Pańskiej, a za każde wykroczenie zada sobie pokutę, że nie będzie się zajmować błędami bliźnich, a tych, którzy ją zasmucą lub obmówią, uważać będzie za najlepszych przyjaciół, że będzie się starała poddawać zawsze woli swego Mistrza, Jego mieć zawsze swoim przyjacielem, Jego jedynie chwały i dobra bliźnich we wszystkim szukać.
 
Obyśmy choć w części chcieli naśladować tę Świętą, a dziś zrobili akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu! Lecz cóż to znaczy poświęcić się Sercu Jezusowemu? To znaczy uznać nad sobą panowanie tegoż Serca Boskiego i w uznaniu nieskończonej Jego miłości ofiarować mu wszystko swoje mienie i zdrowie, wszystkie zmysły ciała i władze duszy, wszystkie swe myśli, uczucia, słowa czyny i cierpienia, wszystkie chwile swego życia, aby Bóg sam tym wszystkim rządził ku swojej chwale, by też wszystko podobało się Boskiemu Sercu jezusowemu. Takiego poświęcenia się słusznie Pan Jezus wymaga, jako nasz Stwórca, Odkupiciel, Ojciec, Król i Prawodawca, który każdemu takie dał przykazanie: "Będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca twego?" A jakże takiego aktu dokonać? Oto według rady św. Małgorzaty Marii niech każdy uklęknie u stóp Najświętszego Serca Jezusowego i odmówi za kapłanem lub osobno następujący akt polecony szczególnie przez św. Małgorzatę Marię:
  
Ja N. N. oddaję i poświęcam Najświętszemu Sercu Pana Jezusa Chrystusa całą moją osobę i całe moje życie, moje czynności i moje cierpienia, pragnąc na to tylko używać każdej cząstki mojej istoty, aby to Serce czcić, miłować i wielbić. Wolą jest moją nieodwołalną należeć całkowicie do tego Serca i czynić wszystko z miłości ku Niemu, wyrzekając się z całego serca tego wszystkiego, co by Mu się mogło nie podobać. Obieram Cię tedy, o Serce Najświętsze, za jedyny przedmiot mojej miłości, za opiekuna mego życia, za obrońcę mego zbawienia, za lekarza mojej słabości i niestałości, za naprawę wszystkich błędów mego życia i za przytułek mój w godzinę śmierci. Bądź więc, o Serce niezmierzonej dobroci, moim usprawiedliwieniem, przed Ojcem Twoim niebieskim i odwracaj ode mnie strzały sprawiedliwego Jego gniewu. O Serce pełne nieskończonej miłości, pokładam w Tobie całą moją ufność; lękam się bowiem mojej przewrotności i słabości, ale spodziewam się wszystkiego po Twojej dobroci. Zniszcz tedy we mnie wszystko, co się może Tobie nie podobać albo opierać! Niech Twoja miłość najczystsza przeniknie tak głęboko serce moje, iżbym nie potrafił już nigdy zapomnieć o Twoim Sercu, ani oderwać się od Niego. Błagam Cię i zaklinam na wszystką dobroć Twoją, aby imię moje było głęboko zapisane u Ciebie, pragnę bowiem całe moje szczęście i wszystką moją chwałę na tym zasadzać, by żyć i, umierać wiernym Twoim sługą. Amen.
  
Akt ten trzeba powtarzać częściej w roku, zwłaszcza po Komunii św., a codziennie rano i wieczór ofiarować Najświętszemu Sercu Jezusowemu wszystkie sprawy całego dnia. Czyńcie tak, Najmilsi w Chrystusie, a doznacie przedziwnych skutków miłości Najświętszego Serca Jezusowego. Abyście wszyscy tego dostąpili, polecam Was teraz temuż Sercu Boskiemu i przesyłam Wam arcypasterskie błogosławieństwo.

CZĘŚĆ DRUGA
Do odczytania 27 czerwca b.r.

W objawieniach, danych św. Małgorzacie Marii, zażądał Pan Jezus, aby nie tylko jednostki składały cześć i okazywały miłość Jego Sercu, ale także, by to czyniły całe rodziny, czy pojedyncze czy zbiorowe, to jest, diecezje, zakony, narody i państwa, aby wszędzie uznane było królestwo Jego Serca. O to starały się, w ślad za św. Małgorzatą Marią, dwa zakony, którym Pan Jezus w szczególny sposób apostolstwo swego Serca powierzył, to jest, SS. Wizytek i OO. Jezuitów; ja to było także gorącym pragnieniem wielu Biskupów, którzy w swoich diecezjach nabożeństwo do Najśw. Serca zaprowadzali, jako też tych kapłanów, którzy o tym nabożeństwie w kazaniach prawili, czy w księgach pisali. Z chlubą podnoszę, że Biskupi polscy, z dwoma naszymi królami Augustem II i Augustem III, wnosili parę razy prośby do Stolicy św. o zaprowadzenie osobnego święta Serca Jezusowego; a takaż prośba wyszła także od Stanisława Leszczyńskiego i jego córki Marii, poślubionej królowi francuskiemu Ludwikowi XV. Rzeczywiście, papież Klemens XIII wydał w r. 1765 dekret, mocą którego pozwolił na osobną Mszę i pacierze kapłańskie o Sercu Jezusowym w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, ale tylko królestwu polskiemu i arcybractwu istniejącemu w Rzymie. Chociaż piekło przez swoje sługi starało się przeszkodzić temu nabożeństwu, to jednak, ono rozszerzało się w całym Kościele katolickim, a zwłaszcza we Francji mimo że rewolucja mordowała tych wszystkich, którzy mieli na sobie szkaplerz lub obraz Serca Jezusowego. Jeszcze wspanialszym był rozkwit nabożeństwa do Serca Jezusowego w wieku XIX, zwłaszcza gdy nieśmiertelnej pamięci papież Pius IX dekretem z r. l856 zaprowadził święto Serca jezusowego w całym świecie katolickim, w r. 1864 policzył Małgorzatę Marię między błogosławionych, a w r.1875 rozporządził, aby 16 czerwca tegoż roku wszyscy biskupi, kapłani i wierni poświęcili się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, sam też w kaplicy watykańskiej poświęcenia siebie i całego Kościoła dokonał. Rzeczywiście, dzięki opiece Boskiego Serca wyszedł Kościół z owych ciężkich walk zwycięsko. Następny papież. Leon XIII, nie tylko podniósł święto Najsłodszego Serca Jezusowego do godności pierwszej klasy bez oktawy, ale w encyklice swojej z 25 maja 1899 nakazał, aby rok jubileuszowy (1900) poprzedziło poświęcenie całego świata Najświętszemu Sercu Jezusowemu. jak wielce stąd wzrosła pobożność wiernych, pokazało się w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia r. 1901, kiedy to dla uwielbienia Zbawiciela niezliczone tłumy zapełniały wszystkie świątynie i cisnęły się do Stołu Pańskiego. Tak też było w naszej diecezji, a gdy w r. 1901 odprawiałem pielgrzymkę do Paray le Monial, to jest do miejsca objawienia się Serca Jezusowego, poświęciłem tam temuż Sercu Boskiemu osobnym aktem siebie i całą moją owczarnię. Poświęcenie to i dziś powtarzam; Wy zaś, Najmilsi w Chrystusie, módlcie się, aby z Boskiego Serca obfite łaski na mnie i na Was spłynęły.
   
Ale na tem nie dosyć. Jest nadto pragnieniem Najświętszego Serca Jezusowego, iżby publiczną cześć odbierało i królowało w każdej rodzinie, w każdym domu; wielkim jest bowiem znaczenie rodziny wobec Boga, Kościoła i społeczeństwa. Rodzina jest jakby żywą świątynią, w której kapłanem niejako jest ojciec, względnie matka, a z której ma się wznosić ciągle hymn uwielbienia dla Boga. Rodzina jest niejako warownią Kościoła, w której mają być złożone skarby wiary i pobożności wszystkich jej członków. Rodzina jest pierwszą szkołą życia, w której dzieci od własnych rodziców mają się uczyć prawdy i cnoty. Rodzina jest jedną z podwalin, na których się wspiera gmach społeczeństwa; a ten gmach o tyle tylko jest silny, o ile się wspiera na zdrowych podwalinach. Wiedzą o tym nieprzyjaciele Kościoła i społeczeństwa; toż wytężają swe siły, aby zniszczyć albo przynajmniej osłabić rodzinę, a przez to zniszczyć lub osłabić społeczeństwo. Wypowiedział to otwarcie jeden z wodzów tej bezbożnej walki: "Rodzina jest główną naszą zaporą, otóż tę zaporę trzeba obalić, rozerwać jej spojenia, a cegiełki, z których się składa, rozrzucić". Niestety, szatańska ta robota dosyć się im udaje. Mianowicie duch religii wrogi występuje przeciw małżeństwu jako podstawie rodziny i nie tylko zdziera zeń cechę sakramentalną, a natomiast zaprowadza śluby cywilne, ale zamiast małżeństwa głosi wolną miłość czyli uprawnia rozpustę, jak to w bolszewickiej Rosji urzędownie się stało. Tenże duch religii wrogi ustawami państwowymi wprowadza rozwody, za którymi idzie koniecznie rozbicie rodziny, deprawacja wychowania dzieci i zepsucie społeczeństwa. W samej tylko Francji naliczono w jednym roku przed wojną 10 019 rozwodów, najczęstszym zaś powodem było tu cudzołóstwo, grasujące coraz straszniej wraz z innymi ohydnymi występkami, których skutek jest ten, że tam więcej ludzi umiera w roku, aniżeli się rodzi. W społeczeństwie polskim czystszym, niż gdzieindziej, było pierwej życie rodzinne, ale od czasu wojny i tu psuje się dobry obyczaj; bo niejedna żona, nie mogąc się doczekać powrotu męża; wdała się w inne, grzeszne stosunki, podczas gdy wielu mężów w wojsku, folgując rozpuście, popadło w brzydkie choroby. Mnożą się też skargi w sądzie duchownym i cywilnym o rozwód albo przynajmniej o separację małżeństwa.
   
Nadto wiele. rodzin katolickich, polskich przedstawia smutny obraz niezgody i rozprzężenia, bo mąż, a nierzadko także żona, zajmuje się wszystkim, tylko nie swoją rodziną. W tych domach wychowanie dzieci jest opłakania godne, bo rodzice nie troszczą się o zaszczepienie w dzieciach zasad wiary i cnót chrześcijańskich, a są i tacy, zwłaszcza po wsiach, którzy więcej dbają o swoje bydlęta niż o swoje dzieci, a jako środków wychowawczych używają przede wszystkim przekleństwa i kija. Trafią się nawet dosyć często, że rodzice sami gorszą, swe dzieci, rozprawiając przed nimi szyderczo i bez uszanowania o prawdach wiary i o obowiązkach religijnych, poniżając w ich obecności Ojca św., biskupów i kapłanów, pozwalając im czytać książki i dzienniki o zgubnych dążnościach i ucząc ich pogardy religii własną obojętnością lub deptaniem przepisów Kościoła. Cóż dziwnego, że młodzież tak łatwo się psuje i nikogo słuchać nie chce; co gorsza, że wśród niej trafiają się tak haniebne występki, jak rozpusta, bijatyki, kradzieże i rozboje. Biada społeczeństwu, jeżeli tak dalej pójdzie; trzeba zatem stawić tamę złemu i wprowadzić do wszystkich rodzin królestwo Serca Jezusowego, czyli panowanie Jego prawdy i prawa, a młodzież związać zawczasu w bractwa i stowarzyszenia katolickie. Zachęca do tego z objawienia Chrystusowego św. Małgorzata Maria: „Rodziny, w których zapanuje cześć Boskiego Serca, otrzymają pomoc w utrapieniach i pociechę w przeciwnościach; rozerwane niezgodą dostąpią łaski pokoju i pojednania; serca grzeszne nawrócą się do Boga”. To znowu: ,"Dom, gdzie czcić będą obraz Serca mego – tak przyrzekł Zbawiciel służebnicy swojej – z błogosławieństwa Bożego zasłynie".
   
O poświęceniu rodzin Sercu Jezusowemu myślano już pierwej; ale pracy tej podjął się dopiero w naszych czasach skromny zakonnik, którego Serce Jezusowe wybrało na apostoła swojej miłości. Był nim Ojciec Matheo Grawley-Boevey, kapłan ze zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi, urodzony w południowej Ameryce. Otrzymawszy w r. 1905 w Paray le Monial cudowne iście uleczenie z ciężkiej choroby, postanowił on tamże dom po domu i rodzinę po rodzinie zdobyć dla miłości Serca Jezusowego. Najprzód podążył on do Rzymu, by wyprosić u Namiestnika Chrystusowego pozwolenie i błogosławieństwo dla zamierzonej, a tak ogromnej pracy; i usłyszał tu z ust świątobliwego papieża Piusa X. te, słowa: "Nie tylko ci pozwalam, ale jako Namiestnik Chrystusa na ziemi nakazuję, abyś na całym świecie podbijał dla Serca Jezusowego ogniska rodzinne."
   
Pracę swą apostolską rozpoczął O. Matheo od. dzieci; one też ogniem swej miłości zapalały własne rodziny, tak że za nimi szli ojcowie i matki, poświęcając siebie i dziatwę Najświętszemu Sercu Jezusowemu; co więcej, sejm narodowy południowo amerykańskiej rzeczpospolitej Kolumbii uchwalił prawo, – że uroczystość Serca Jezusowego ma być odtąd świętem narodowym, – że obraz tegoż Serca ma być wystawiony w głównej sali sejmowego gmachu, – że prezydent rzeczpospolitej imieniem całego państwa, a urzędnicy miejscowi imieniem miast i wiosek publicznie poświęcą całe społeczeństwo Sercu Jezusowemu.
   
Wielkie zdobycze porobił O. Matheo również w innych krajach południowej czy północnej Ameryki; a już w czasie wojny przebiegł Francję, Hiszpanię, Włochy, Holandię i Szwajcarię, wywołując wszędzie wielki zapał dla tej świętej sprawy. Sam miłościwie nami rządzący papież Benedykt XV zachęcił go do tego, mówiąc: "Idź, Ojcze, na cały świat i opowiadaj wszystkim, że dzieło to uważam za moje własne; idź i powtarzaj wszędzie, że wolą jest papieża, by dzieło poświęcenia rodzin rozszerzało się po całym świecie". Kiedy indziej zaś w piśmie z 14 stycznia 1918 r. tak się wyraził: "Pragniemy gorąco, by rodziny chrześcijańskie poświęciły się uroczyście Boskiemu Sercu Jezusowemu i od tej chwili błogosławimy wszystkim i każdemu z osobna, co przyczynia się do tego, aby panowanie miłości Najsłodszego Serca w ogniskach rodzinnych powszechnie uznanym zostało".
  
Spełniając życzenie Namiestnika Chrystusowego, w ślad za trzystu innymi biskupami, wzywam wszystkie rodziny katolickie mojej diecezji, aby się poświęciły Najświętszemu Sercu Jezusowemu, mając to przekonanie, że jeżeli poświęcenie się będzie szczere, skuteczne i trwałe, to jest, jeżeli wszyscy członkowie rodziny żyć będą bogobojnie, zachowywać wiernie przykazania Boskie i kościelne, spełniać sumiennie swe obowiązki, a szczególnie jeżeli rodzice będą iście po katolicku wychowywać swe dzieci, otrzymają wszyscy od Serca Jezusowego przeobfite łaski, osobliwie zaś, pomoc w walkach życia, pociechę w cierpieniach, opiekę w sieroctwie, nadzieję przy śmierci i zbawienie w wieczności.

A jakże dokonać tego aktu?
  
Przede wszystkim niech każda rodzina postara się o obraz Najśw. Serca Jezusowego choćby najskromniejszy, byle poświęcony przez kapłana i umieści go w głównej izbie domu, a przed samym aktem ozdobi choćby kwiatami polnymi.
   
W dzień samego aktu niech rodzice z dziećmi przystąpią do Komunii świętej, po czym uklękną wszyscy przed obrazem, ojciec rodziny lub matka odmówi wspólnie z dziećmi "Wierzę w Boga", dla wyznania wiary świętej katolickiej i odczyta głośno akt następujący:
   
Najświętsze Serce Jezusa! Objawiłeś życzenie swoje św. Marii Małgorzacie, że chcesz panować w chrześcijańskich rodzinach. Przychodzimy więc dzisiaj, by uznać całkowite panowanie Twoje nad naszą rodziną. Chcemy odtąd Twoim życiem żyć, chcemy w sobie te cnoty pielęgnować, za które już tu na ziemi pokój obiecałeś, chcemy daleko od siebie odeprzeć ducha tego świata, na który rzuciłeś przekleństwo.
   
Panuj więc nad naszym rozumem przez prostotę wiary, panuj też przez swą miłość nad sercami naszymi, które niech całkowicie nią zapłoną, a które w Twej żarliwej miłości utrzymywać chcemy przez częste przyjmowanie Komunii św.
  
Racz, Boskie Serce, przewodzić naszym zebraniom, pobłogosław nasze duchowe i doczesne przedsięwzięcia, rozpraszaj nasze troski, uświęcaj nasze pociechy i łagodź nasze cierpienia. Gdyby zaś który z nas miał kiedyś nieszczęście Cię zasmucić, to przypomnij mu, że Ty, Serce Jezusowe, jesteś dobrotliwe i miłosierne dla grzeszników żalem przejętych. A gdy przyjdzie godzina rozłąki, gdy śmierć przyjdzie i okryje nas żałobą, chcemy wszyscy, tak ci, co umierają, jak ci, co na tym świecie zostają, poddać się Twym odwiecznym wyrokom. Chcemy się pocieszać tą myślą, że przyjdzie dzień, kiedy cała rodzina nasza, w niebie złączona, na zawsze sławę Twoją i Twe dobrodziejstwa wychwalać będzie.
  
Niepokalane Serce Maryi i chwalebny Patriarcha Józef św. niech Ci przedłożą to poświęcenie, a nam je przypominają przez wszystkie dni życia naszego. Niech żyje Serce Jezusa, naszego Króla i Ojca!
  
Po odczytaniu tego aktu, który Wasi Pasterze sprowadzą z Krakowa od OO. Jezuitów (Kopernika 26), radzi się odmówić litanię do Najśw. Serca Jezusowego i następujące akty: Najświętsze Serce Jezusa opiekuj się rodzinami naszymi (przez co zyskuje się odpust 300 dni, nadany przez Ojca św. Benedykta XV, 26 czerwca 1918). Chwała i miłość, cześć i uwielbienie niech będzie w naszym domu Najświętszemu Sercu Jezusowemu odtąd po wszystkie wieki. Amen.

Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.
Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami.
Święty Józefie, módl się za nami.
Święta Małgorzato Mario, módl się za nami.
   
Do poświęcenia się N. Sercu Jezusowemu niechaj wszystkie rodziny Naszej diecezji i to zachęci, że Ojciec św. PiusX dekretem z 19 maja r. 1908 nadał odpust zupełny dla członków rodziny w dniu, w którym poświęcają się wspólnie Najsłodszemu Sercu Jezusowemu; tudzież raz do roku w dniu, w którym to poświęcenie się wspólnie odnawiają.
   
Usłuchajcież, Najmilsi w Chrystusie, miłościwej zachęty już nie tylko Waszego Arcypasterza, ale samego Namiestnika Chrystusowego i poświęcajcie się z całymi rodzinami Najświętszemu Sercu Jezusowemu, a przy tym módlcie się, aby cały nasz naród, dziś z łaski Bożej wolny i niepodległy, ale jeszcze przez nieprzyjaciół zewnętrznych i wewnętrznych, uciskany poddał się Królestwu Boskiego Serca i przez swoją władzę publicznego aktu poświęcania się dokonał.
   
Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boża i społeczność Ducha Świętego niech będzie z Wami wszystkimi Amen.
copyright @ siostry sercanki 2017
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego