Mąż modlitwy, który promieniował Bogiem - Oficjalna strona sióstr sercanek

Przejdź do treści

Menu główne:

Mąż modlitwy, który promieniował Bogiem

Z Matką Szczęsną Niemiec, byłą przełożoną generalną
Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego,
rozmawia Mariusz Kamieniecki

  • Kiedy po raz pierwszy spotkała Matka Sługę Bożego Jana Pawła II?
Miałam szczęście spotykać osobiście metropolitę krakowskiego, gdy celebrował Msze św. na zakończenie roku szkolnego dla Studium Muzyki Kościelnej Archidiecezji Krakowskiej i dla Wyższego Instytutu Katechetycznego w Krakowie. Zawsze wyrażał radość, że tak liczne grono sióstr zakonnych korzysta z tych uczelni. Słowa kierowane do nas w homilii i później w ser-decznej rozmowie zapadały głęboko w umysły, serca i były zachętą do dalszej pracy nad ubogacaniem intelektualnym i duchowym każdej z nas. Przypadło mi raz w udziale podawać do podpisu świadectwa ukończenia wspomnianego Studium Muzycznego. Kardynał podpisywał je z zadowoleniem i czuło się, jak wraz z tym podpisem słał każdej absolwentce swoje błogo-sławieństwo. Niezapomniane były też spotkania opłatkowe na WIK-u i radosne, swobodne kolędowanie. Ksiądz kardynał dośpiewywał swoje melodie i swoje słowa, a na końcu po-wiedział do mnie: "Tak siostrze psułem to śpiewanie", a dla nas stanowiło to cały urok tych spotkań i wytwarzało niepowtarzalną, serdeczną atmosferę. Gdy w dniu inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II znalazłam się w apartamentach papieskich z tej racji, że nasze siostry już tam były obecne i posługiwały, nadchodzący Papież, widząc moje ogromne zażenowanie - powiedział: "Siostra tu, a kto gra w Krakowie?". Te słowa przywróciły mnie do równowagi. Tak właśnie potrafił w sposób niezwykle prosty rozładowywać napięcie i ośmielać zażenowanych.

  • Posługa sióstr dla Ojca Świętego to ogromne wyróżnienie...
Sercańska rodzina zakonna poczytuje sobie za wielki Boży dar i uprzywilejowanie fakt, że Ojciec Święty zechciał, aby najbliższe posługi w jego papieskim domu spełniały nasze siostry. Od początku pontyfikatu po dzień odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca siostry oddały tej posłudze wszystkie swoje siły i całe bogactwo swych serc. Ilekroć byłam tam obecna, zauważałam u sióstr ogromny szacunek i oddanie dla Osoby Papieża i wszystkich Jego spraw. Pomimo codziennej bliskości nie zatraciły one świadomości, komu służą. Ojciec Święty inte-resował się życiem naszego zgromadzenia, pracą sióstr w poszczególnych krajach, szczególnie misyjnych, sprawą powołań. Jego sposób słuchania, prowadzenia dialogu, wyrozumiałość i życzliwość pozostawiły trwały ślad w moim późniejszym, codziennym życiu.

  • Co pozostawił nam, Polakom, Jan Paweł II?
Bogactwo przekazu myśli i serca Ojca Świętego jest wielkie. Nie mieliśmy wątpliwości, że był bez reszty oddanym Ojcem całego Kościoła Chrystusowego, ale i Ojcem każdego człowieka. Przy wielu okazjach dawał poznać, jak bardzo jest Polakiem, jak ceni sobie wszystko, czym obdarowała go Ojczyzna, jak kocha polską ziemię. Powiedział nam, że człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa. Pragnął, aby Chrystus panował w naszym życiu osobistym, ro-dzinnym i społecznym, by młodzież pokochała Go i pozwoliła się Mu prowadzić, by Maryja, Królowa Narodu Polskiego. jako pierwsza w pielgrzymce wiary, była naszą mocą i wzorem w realizowaniu chrześcijańskiego powołania.

  • Co zdaniem Matki najbardziej przekonuje o świętości Papieża Polaka?
Promieniował Bogiem, ponieważ był mężem modlitwy, stale w Nim pogrążonym. Stąd ogromna moc oddziaływania jego Osoby nie tylko na wierzących, ale na każdego człowieka dobrej woli. Totus Tuus - cały Twój, zawsze, aż do końca - to sekret Jego świętości. Choć wciąż w tej sprawie czekamy na oficjalne orzeczenie Kościoła, to zawsze towarzyszyło mi i nadal trwa we mnie głębokie wewnętrzne przekonanie, że patrzyliśmy na życie, słuchaliśmy pouczeń i dotykaliśmy świętego. Tego wielkiego Bożego daru nie wolno nam zmarnować.

  • Dziękuję za rozmowę.

copyright @ siostry sercanki 2017
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego