Różaniec - Oficjalna strona sióstr sercanek

Przejdź do treści

Menu główne:

Rozważania różańcowo-eucharystyczne
/na podstawie pism św. J.S. Pelczara/

TAJEMNICE RADOSNE

1. Zwiastowanie wcielenia Syna Bożego
(Któregoś Ty, o Panno, z Ducha Świętego poczęła)

Zaglądnij oczyma wyobraźni i wiary do ubogiego domku w Nazaret. Widzisz tam Najświętszą Pannę, która przerywa na chwilę służebną pracę i, cała skupiona na sprawach Bożych, modli się. Nagle przez zamknięte drzwi wchodzi Archanioł Gabriel otoczony jasnością.
Archanioł miał z woli Bożej zwiastować zdarzenie ogromnej wagi, oczekiwane przez całą ludzkość, że spełni się obietnica dana jeszcze w raju: Syn Boży stanie się człowiekiem, aby odkupić i zbawić ludzi, pozbawionych przez grzech pierworodny synostwa Bożego i chwały niebieskiej. Wypowiedział to słowami: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca Dawida... Jego panowaniu nie będzie końca (...). Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię... Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 30-37).
Dzięki Ci, o Boże, w Trójcy Świętej Jedyny, za ten cud miłości i za powołanie mnie do korzystania z owoców Wcielenia i Odkupienia. Jakże mało dotąd ceniłam tę łaskę!
Skoro Najświętsza Panna wyrzekła: „Niech mi się stanie według słowa Twego” (Łk 1, 38) dokonał się wielki cud, bo Dziewica stała się Matką bez uszczerbku dziewictwa. Syn Boży stał się Synem Maryi, Bóg stał się człowiekiem, przyjąwszy duszę i ciało do zjednoczenia z Boską Osobą. „Najświętsza Panna, dając za sprawą Ducha Świętego ciało i krew Synowi Bożemu, przyczyniła się tym samym do ustanowienia Najświętszego Sakramentu i sakramentalnej obecności Pana Jezusa” (RżPnJCh, rozm.184).
Z Bogurodzicą składam Ci uwielbienie, Synu Boży wcielony, Mistrzu, Zbawicielu, Królu i Boże nasz. Składam także cześć Tobie, Bogurodzico, a zarazem Matko i Królowo nasza! Chcę z większą pobożnością odmawiać Anioł Pański i Pozdrowienie anielskie.
Królowo Różańca świętego, uproś mi pokorę, żywą wiarę, czystość i miłość ku Bogu.

2. Nawiedzenie Elżbiety
(Któregoś Ty, o Panno, do Elżbiety niosła)

Przedstaw sobie, że widzisz Najświętszą Pannę zbliżającą się do domu swojej ciotki i Elżbietę wybiegającą naprzeciw. Słuchaj ich rozmowy i podziwiaj trzymiesięczne posługi Maryi.
Uwielbiaj Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie, obecnego we wszystkich kościołach na całym świecie.
Życie Maryi od chwili Wcielenia było ciągłym wielbieniem Boga i ciągłą adoracją Słowa Przedwiecznego, które stało się ciałem. Było to życie ukryte w Bogu, tak że Bogarodzica nikomu, ani Oblubieńcowi Józefowi nie wyjawiła macierzyństwa Bożego. Oto wzór i dla mnie, aby z darów Bożych tylko chwały Bożej szukać, a nie chełpić się z nich przed ludźmi.
Gdy Maryja usłyszała w sobie głos Boży, by odwiedzić Elżbietę, nie zawahała się ani na chwilę, wiedząc, że przez to Bóg będzie uwielbiony, a ludzie uświęceni. Podobnie i mnie miłe powinno być życie modlitwy, lecz przerywać je trzeba, ilekroć tego wymaga wola Boża, czyli obowiązek i czynne miłosierdzie. Czy nie narzekam na czynności zewnętrzne i posługi dla bliźnich?
Na przywitanie Elżbiety: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc twojego łona” (Łk 1, 42) mały Jan Chrzciciel został uświęcony i poruszył się z radością witając Pana. Oto nagroda za miłość i pokorę świętych niewiast.
Najświętsza Panna Maryja wyśpiewała hymn: „Wielbi dusza moja Pana”... (Łk 1, 46)
Wielbiła Boga za łaski i dary użyczone Jej samej, ale także za miłosierdzie Jego okazywane narodowi wybranemu, ludom i pokoleniom, a szczególnie za zesłanie Boskiego Zbawcy.
I ja czynię dzięki za łaski dane nie tylko mnie, ale Najświętszej Pannie, aniołom, świętym i wszystkim ludom, zwłaszcza mojemu narodowi. Staraniem moim niech będzie przyczyniać się życiem do uświetnienia i chwały Kościoła. Pragnę przeżywać moje nawiedzenie Najświętszego Sakramentu na wzór nawiedzin Maryi u Elżbiety. Ofiaruję Ci, Panie Jezu, miłość najgorętszych serc na wynagrodzenie zniewag, jakie ponosisz w wielu kościołach i kaplicach.
Królowo Różańca świętego, uproś mi wdzięczność dla Boga i miłość dla bliźnich, zwłaszcza dla najbardziej potrzebujących, nieszczęśliwych.

3. Narodzenie Pana Jezusa
(Któregoś To, o Panno, w Betlejem porodziła)

Adorujmy Dzieciątko Boże leżące w żłóbku i czyńmy to z Najświętszą Matką i św. Józefem klęczącymi przy Nim. Podziwiajmy aniołów śpiewających nad stajenką, pastuszków i mędrców, którzy tam spieszą.
Najświętsza Panna udała się wraz z Józefem do Betlejem, a nie znalazłszy pomieszczenia w żadnym domu, schroniła się do biednej stajenki. Z ust Maryi nie wyszło ani jedno słowo skargi na ludzi nielitościwych, ale uwielbiała w tym wskazówkę woli Bożej, że Syn Boży chciał się narodzić w ubóstwie i poniżeniu.
„Porodziła swego Pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie” (Łk 2, 7).
Klękam przed żłóbkiem, aby wielbić Boga w ludzkim ciele i rozważać Jego niezmierzoną miłość. Przyszedł jako nasz brat według ciała, jako mistrz ubóstwa, pokory, zaparcia się siebie i całkowitego oddania Bogu. Przyszedł jako kapłan i już w żłóbku, jakby na pierwszym ołtarzu, ofiaruje się Ojcu za grzechy świata. Nie darmo słowo Betlejem znaczy „dom chleba”, bo żłóbek to figura przybytku sakramentalnego. Przyjmij, Jezu, moje dzięki i przychodź do mego serca jako Chleb Życia. Łączę całe moje życie z życiem Matki Najświętszej i adoratorami Ciebie w żłóbku, aby jak oni witać Cię w sercu w Komunii św.
Śpiewam z aniołami: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Podziwiam z pastuszkami Twą niewinność, pokorę i prostotę, a z Mędrcami ofiarowuję Ci złoto dobrych uczynków, kadzidło modlitw i mirrę prac i cierpień.
Królowo Różańca świętego, uproś dla mnie i dla wszystkich członków Kościoła gorącą miłość Pana Jezusa i wielkie pragnienie komunii z Bogiem i ludźmi oraz  pokój na świecie.  

4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni
(Któregoś Ty, o Panno, w świątyni ofiarowała)

Wyobraź sobie, że widzisz Najświętszą Pannę spełniającą w świątyni przepisy prawa Mojżeszowego i ofiarującą Boskiego Syna; z Nim zaś i siebie Ojcu Niebieskiemu, potem zaś składającą Dzieciątko Boże na ręce starca Symeona.
Uwielbiaj Pana ofiarującego się we wszystkich kościołach na ołtarzu i niesionego jako Wiatyk do chorych.
„Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu...” (Łk 2, 22).
Bogarodzica Maryja była wolna od prawa oczyszczenia jako Niepokalana, czysta, święta i Matka Prawodawcy Nowego Przymierza. Mimo to poddaje się Prawu Starego Przymierza w duchu posłuszeństwa, ubóstwa i miłości do Boga. Pan Jezus dokonał ofiary na rękach Maryi, chciał bowiem, by Ona uczestniczyła także w dziele odkupienia. Starzec Symeon doznał ogromnej radości z rozpoznania Zbawiciela i nazwał Go światłością na oświecenie pogan oraz chwałą ludu Izraela.
Mnie dostaje się w udziale większa jeszcze radość, ilekroć Pan Jezus ofiaruje się przede mną na ołtarzu, ukazuje się w monstrancji, a nawet przychodzi w Komunii św. do mojego serca. Czy moja wiara i miłość jest podobna do tej u Symeona? Proszę Cię, Matko, byś uspo-sobiła moje serce na podobieństwo Twego do każdej Mszy św. W chwili śmierci mojej przynieś mi przez posługę Matki Kościoła Pana Jezusa w Wiatyku św. abym pokrzepiony i uradowany mógł powtórzyć za Symeonem: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju”... (Łk 2, 29).
Królowo Różańca świętego, uproś mi ducha ubóstwa, jak najlepsze uczestnictwo we Mszy św. i ofiarność dla Boga i ludzi.

5. Znalezienie Pana Jezusa w świątyni
(Któregoś Ty, o Panno, w świątyni znalazła)

Miej przed oczyma scenę jak Najświętsza Panna wraz ze św. Józefem szukają Jezusa i znajdują Go w świątyni wśród uczonych żydowskich. Potem oglądaj obrazy życia codziennego Świętej Rodziny w Nazarecie.
Uwielbiaj Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie, który tęskni do ludzi w opuszczonych kościołach.
W drodze z świątecznej pielgrzymki, na którą podążyła cała Rodzina Święta do Jerozolimy, wracający spostrzegli nagle, że nie ma Jezusa. Wrócili szukając Go z troską przez trzy dni. Wyrzucali sobie niedbalstwo, choć było to niezawinione. Pan Jezus wiedział, że sprawi im ból, ale chciał ukazać, że sprawy Boże mają pierwszeństwo przed ludzkimi i że z miłości rodzinnej także nieraz przyjdzie złożyć ofiarę (zwłaszcza u powołanych do kapłaństwa i do życia zakonnego).
Wielu ludzi odłącza się od Jezusa przez grzechy, ale jest i tak, że ktoś może nie mieć winy, a przeżywać odłączenie. Wtedy trzeba trwać w poszukiwaniu i spełniać obowiązki mimo wszystko.
„Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczy-cielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania” (Łk 2, 46). Matka Najświętsza zrobiła Mu wymówkę, a choć odpowiedział, dając do zrozumienia, że mógłby oddać się już nauczaniu, pozostać przy świątyni i budzić podziw, jednak wrócił z Nimi do Nazaretu jako posłuszny młodzieniec. Pracował przez wiele lat ukryty i ubogi jako rzemieślnik. Dziś ukryty w tabernakulum i żyjący w duszy chrześcijanina uczy swoim przykładem uświęcenia codziennych najdrobniejszych czynności.
Królowo Różańca świętego, uproś mi prawdziwą pokorę, zamiłowanie pracy i posłuszeństwo dla przełożonych.

TAJEMNICE  ŚWIATŁA

1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
(Który dla nas przyjął chrzest z rąk Jana)

Przedstaw sobie, że widzisz Pana Jezusa odbierającego chrzest z rąk Jana w rzece Jordan.
Uwielbiaj Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako umiłowanego Syna Ojca Przedwiecznego.
Rozważ, że kiedy Chrystus Pan miał około 30 lat, wyszedł z Nazaretu po pożegnaniu z Matką Najświętszą i podążył nad Jordan, gdzie Jego poprzednik, Jan, nauczał i udzielał chrztu z wody.
Jan był człowiekiem rozmiłowanym w Bogu. Przejawił to w modlitwie, pokucie i pokorze. Pan Jezus, choć najświętszy, wmieszał się w tłum ludzi, którzy pokutowali i pragnęli wyzwolenia z niewoli grzechu. Chciał przez to zapowiedzieć, że przyszedł ustanowić sakrament chrztu, który na mocy Jego śmierci ma zgładzić grzechy.
Jan otrzymał objawienie Boże, po czym może poznać obiecanego Zbawcę. Kiedy więc ujrzał Chrystusa Pana, rzekł do swoich uczniów: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”.
Gdy Pan Jezus ochrzczony wystąpił z wody, otworzyły się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3, 17). Było to objawienie się Trójcy Świętej.
Swoją pokorą i pokutą z miłości Pan Jezus wysłużył nam łaskę chrztu i sakramentu pojednania. Dziękuję Ci, Panie, za tę nieocenioną łaskę. Proszę o nawrócenie narodów od dawna ochrzczonych oraz o to, aby ich świadectwo zdobyło wielu nowych wyznawców Chrystusa.
Królowo Różańca świętego, uproś mi stałą wdzięczność Bogu za to, że uczynił mnie swoim umiłowanym dzieckiem.   

2. Jezus na weselu w Kanie
(Który uczynił cud przemiany w Kanie)

Wyobraź sobie, że jesteś uczestnikiem wesela w Kanie Galilejskiej razem z Panem Jezusem, Najświętszą Matką i kilku uczniami.
Uwielbiaj Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie, jako Boga bliskiego spraw ludzkich.
Najświętsza Matka, widząc strapienie nowożeńców, nachyliła się do Boskiego Syna i rzekła: Wina nie mają, jakby chciała powiedzieć: Tyś jest Bogiem nieskończonej mocy i dobroci, a więc zaradź potrzebie.
Podobnie i teraz Bogarodzica patrzy ciągle na biedną ziemię i błaga za ludźmi: Synu, oto ci ludzie są potrzebujący, a więc ulituj się nad nimi i pociesz cierpiących, a grzesznikom daj skruchę i nawrócenie. Prosi, by nie zabrakło wina łaski i pociechy Bożej.
Najświętsza Panna, gdy zrozumiała wolę Boskiego Syna, rzekła do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Podobnie mówi Ona i do ciebie: Czyń, czego Syn mój od ciebie żąda, to jest spełniaj wiernie wszystkie przykazania, zachowaj ustawy, wypełniaj dobrze swoje obowiązki, a doznasz na sobie cudów Jego łaski i będziesz godna mojej, matczynej miłości. Kiedy słudzy uczynili zgodnie z poleceniem Pana, dokonał się cud prze-miany wody w wyborne wino. W tym cudzie mieści się wiele tajemnic. Jest to zapowiedź przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Jest też obrazem uświęcenia dusz przez łaskę sakramentów i przemiany życia ludzkiego w życie Boże. Pan Jezus mógł stworzyć wino z niczego, ale chciał, aby była przemieniona woda. Oznacza ona cząstkę naszego ludzkiego wysiłku, które  Pan Jezus swą łaską może udoskonalić. Cud w Kanie ukazuje jak skuteczne jest pośrednictwo Maryi.
Królowo Różańca świętego, uproś mi łaskę gotowości  pełnienia w każdej chwili woli Bożej z pomocą łask płynących  z Eucharystii.

3. Nauczanie Pana Jezusa
(Który nauczał i wzywał do nawrócenia)

Wyrusz teraz w duchu w drogę za Panem Jezusem, nauczającym rzesze ludzi, słuchaj Jego słów, aby stosować do nich swe życie.
Uwielbiaj Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako Nauczyciela i Lekarza.
Pan Jezus mówi o sobie, że przyszedł na świat dla grzeszników, aby ich wezwać do nawrócenia. Sam stał się przebłaganiem za nasze winy czyli Odkupicielem i Pośrednikiem u Ojca. Mówił: „...muszę głosić Dobą Nowinę o Królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany” (Łk 4, 44). „I obchodził Jezus cała Galileę nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o Królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu” (Mt 4, 23). Nauczał słowem i przykładem życia. W licznych przypowieściach odsłaniał głębię swego Serca przepełnionego miłością, miłosierdziem nad grzesznikami i pragnieniem ich nawrócenia. To On jako Dobry Pasterz szuka, znajduje, niesie na ramionach do szpitala pokuty, przebacza, leczy choroby i rany, a potem cieszy się ze świętymi z każdego powrotu zabłąkanych. Czyni tak, by objawić Ojca jako Boga miłości.
W pracy nauczycielskiej Pana Jezusa jaśnieją szczególnie trzy cnoty, to jest roztropność, dobroć i cierpliwość.
I dzisiaj z tabernakulum nadal Chrystus-Mistrz woła do nas: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28).
Królowo różańca świętego, uproś mi łaskę pilnego słuchania i naśladowania  Chrystusa w Jego  misji objawiania miłującego nas Ojca.

4. Przemienienie Pańskie.
(Który ukazał swą chwałę w przemienieniu)

Stań na Górze z trzema Apostołami, jakbyś była naocznym świadkiem przemienienia Pana Jezusa. Oglądaj Go jaśniejącego Boskim majestatem, gdy rozmawia z Mojżeszem i Eliaszem.
Uwielbiaj Pana utajonego w ofiarnej Hostii, który przemienia życie ludzkie.
Pan Jezus z trzema uczniami Piotrem, Jakubem i Janem wyszedł na wysoką górę – prawdopodobnie Tabor. Zaczął się modlić i oto „przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim” (Mt 17, 2-3).
Dla ciebie przemienienie Pana Jezusa ma być wzorem i zachętą do postępu w doskonałości chrześcijańskiej i ciągłej wewnętrznej przemiany. Do tego trzeba bardziej ukochać modlitwę, chodzić w świetle wiary, jaśnieć duchem miłości. Wymaga to wysiłku, jak wspinaczka w górę, wymaga wierności prawu Bożemu, zaparcia i gorliwości.
Apostołowie bardzo się zlękli, ale też doznali wielkiej pociechy, tak że Piotr zawołał: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty...” (Mt 17, 4). Nie wiedział, co mówi. Chciał już wejść do nieba, a jeszcze dla nieba nie pracował, nie walczył i nie cierpiał. Najpierw trzeba naśladować Pana Jezusa w drodze na Kalwarię. Jasność przemienienia szybko przeminęła i Pan Jezus polecił apostołom zejść z góry. Ziemskie pociechy duchowe są krótkie dla tych, którzy rozumieją drogę Pana. Jest jednak pociecha, która często dostaje się nam w udziale – to Komunia św. Pan Jezus przychodzi z całą swą miłością, aby w duszy uczynić swój przybytek, aby przemienić mnie w siebie. Śmiało mogę powiedzieć: Panie, dobrze mi z Tobą być. Czy mi dokucza ubóstwo, czy mnie przygniata ciężar pracy lub udręczenia, czy męczy choroba, może ludzie poniżają, prześladują... ja mam Ciebie, a z Tobą dobrze mi żyć.
Przemienienie Pańskie jest wzorem różnych, dobrych przemian w życiu człowieka.
Królowo różańca świętego, uproś mi niezachwiane przekonanie, że cierpienie z Chrystusem przemienia życie ludzkie ku chwale.

5. Ustanowienie Eucharystii
(Który dla nas stał się chlebem)

Przenieś się w duchu do wieczernika, gdzie widzisz Pana Jezusa z Apostołami przy ostatniej Wieczerzy, albo też do kościoła, gdzie sprawuje się Msza św. najpiękniejsza w twym życiu.
Uwielbiaj Pana obecnego na różne sposoby w Eucharystii.
Gdy Apostołowie zasiedli za stołem w Wieczerniku w przeddzień Paschy, Pan Jezus z głębokim wzruszeniem wyrzekł: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał” (Łk 22, 15).
Pan Jezus ustanowił Najświętszy Sakrament Ołtarza w tym celu, aby był nieustanną pamiątką i uobecnieniem Jego męki i śmierci. Sam to oświadczył przy ostatniej wieczerzy. „Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im mówiąc: Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26, 26-28). „(...) To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19).
Chrystus Pan ustanawiając Najświętszy Sakrament pod postaciami chleba i wina staje się pokarmem, dając świadectwo swej bezgranicznej miłości do ludzi. W czasie ostatniej wieczerzy Pan Jezus wypowiedział mowę pożegnalną, w której odsłania swoje Bóstwo, swe mesjańskie posłannictwo i utwierdza Apostołów w wierze, miłości i pociesza obietnicą zesłania Ducha Świętego.
Kiedy w wieczerniku miał się spełnić obiecany cud cudów, Najświętsza Panna nie była tam obecna fizycznie. Nie Matce swojej, ale apostołom oraz ich następcom i pomocnikom-kapłanom, dał Pan władzę sprawowania bezkrwawej ofiary. Za to nazajutrz stała pod krzyżem, gdy spełniała się ofiara krwawa. Tam uczestniczyła w kapłaństwie duchowym; składała w ofierze Ojcu Niebieskiemu swego Syna, a z Synem i siebie. Uczy mnie swym przykładem trwania przy Panu Jezusie w ofierze.
Królowo różańca świętego, ucz mnie czynnego uczestnictwa we Mszy świętej i trwania przy Panu w ofierze.  

TAJEMNICE BOLESNE

1. Modlitwa i krwawy pot Pana Jezusa w Ogrójcu
(Który za nas krwią się pocił)

Przedstaw sobie, że widzisz Pana Jezusa, który modli się w Ogrójcu i z ogromnego bólu wylewa krwawy pot. Potem zostaje wydany oprawcom.
Przy tej tajemnicy bolesnej wynagradzaj Panu utajonemu za zniewagi, jakie ponosi od świętokradców przy sprawowaniu Mszy św. i przyjmowaniu Komunii św.
Po ustanowieniu Najświętszego Sakramentu, mowie pożegnalnej do Apostołów i po modlitwie w Wieczerniku udał się Pan Jezus do ogrodu oliwnego, zwanego Getsemani, na dłuższą modlitwę.
Zostawił u wejścia ośmiu Apostołów, a wziął z sobą trzech: Piotra, Jana i Jakuba, oddalił się nieco od nich, i w głębokim smutku i uniżeniu modlił się do Ojca Niebieskiego. Powtarzał głośno słowa: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty” (Mt 26, 39).
Przyczyną smutku i cierpienia Serca Jezusowego były grzechy ludzkie, które wziął na siebie, by zadośćczynić za nie Bożej sprawiedliwości. Największą boleść sprawiało Zbawicielowi to, że wielu odrzuci Jego łaskę, tak krwawo okupioną. Dlatego czuł się jakby opuszczony od najlepszego Ojca. „Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Łk 22, 44-46).
O Jezu, Tyś widział także moje grzechy i żałowałeś za nie. Boleść ta była tak wielka, że krwawy pot wypłynął z Najświętszego Ciała i zrosił ziemię wokoło. A mnie tak trudno o prawdziwy żal, gdy przystępuję do konfesjonału. Powinnam się lękać, czy wszystkie moje spowiedzi były ważne.
Jezus szukał pociechy w modlitwie pokornej, serdecznej i całkowicie zgodnej z wolą Ojca Niebieskiego. Uczy mnie przez to modlitwy i zgadzania się z wolą Bożą w chwilach najcięższych prób.
U Apostołów znużonych snem ciało wzięło górę nad duchem, a smutek pokonał radość i siłę, jaką im dała I Komunia św. Lecz Jezus powstał od modlitwy pełen spokoju i męstwa. Tak wyszedł naprzeciw obłudnego zdrajcy Judasza i dał się z miłości do nas związać i poprowadzić do więzienia, podczas gdy uczniowie uciekli. Daj mi, o Panie, czas na pokutę i przebacz, jak Piotrowi i innym Apostołom.
Królowo Różańca świętego, uproś mi żal za grzechy, ducha modlitwy i chętne poddanie się woli Bożej w cierpieniach, a wszystkim grzesznikom szczere nawrócenie.

2. Biczowanie Pana Jezusa
(Który za nas był biczowany)

Wyobraź sobie, że widzisz Pana Jezusa, który jest przywiązany do słupa i przez oprawców okrutnie biczowany.
Wynagradzaj Panu utajonemu w Najświętszym Sakramencie za grzechy przemocy fizycznej, moralnej, medialnej i innego rodzaju.
Ewangelia mówi krótko: „Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować” (J 19, 1).
Biczowanie u Rzymian było karą hańbiącą i straszną. Obnażonego skazańca oprawcy przywiązywali do słupa, a potem smagali kolczastymi rózgami lub żelaznymi łańcuszkami.
Zdarto z Pana Jezusa szaty i przytwierdzono Go do kamiennego słupa. Pozwolił na to, aby nam wyjednać szatę łaski i szatę chwały, a także by nas skłonić do zdjęcia z siebie szat starego człowieka i okrywania nędzy ludzkiej szatą miłosierdzia.
Nastąpiła straszna katusza biczowania: oprawcy z dziką radością rzucili się na niewinnego Baranka, a grad razów spadł na najświętsze Ciało.
Pan Jezus dopuścił na siebie tak straszną mękę, aby nam okazać swoją miłość i pobudzić nas do współczucia, aby we Krwi swojej wybielić nasze dusze skalane grzechem. Chciał też ukazać ohydę grzechów zmysłowości, zwłaszcza rozpusty i uzależnienia.
Trzeba strzec czystości i wstrzemięźliwości oraz wykorzystać wszystkie środki ochrony i rozwoju tych sprawności moralnych.
Królowo Różańca świętego, wyproś mi umiłowanie czystości i wstrzemięźliwości, a grzeszącym w tej materii daj łaskę wielkiego nawrócenia.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
(Który za nas był cierniem ukoronowany)

Utwórz sobie w myśli obraz: Pan Jezus siedzi na kamieniu z łachmanem szkarłatu na ciele, z koroną cierniową na głowie, z trzciną w ręku. Okrutni żołnierze bluźnią i policzkują Go.
Wynagradzaj Panu utajonemu w Najświętszym Sakramencie za grzechy pychy i nieodpowiedzialności wszystkich panujących.
Zaledwie Pan Jezus wycierpiał jedną męczarnię, już żołnierze wymyślają drugą.
„Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: «Witaj, Królu Żydowski!» Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie” (Mt 27, 27-30).
I dlaczego prawdziwego Króla nieba i ziemi spotyka tak straszne poniżenie?
Pan Jezus dźwiga na głowie bolesną koronę z ciernia, abym ja nie chciał być królem dla siebie i drugich, abym nie był bałwochwalcą miłości własnej i czcicielem pysznego świata. Znosi szyderstwa i zniewagi, abyśmy nie dopuszczali się obłudy i świętokradztwa. Cierpi, abyśmy nie przyjmowali niegodnie Komunii św. i nie używali rzeczy świętych do złych celów. Uczy także gotowości, gdy trzeba się narazić dla imienia Jezusa na obelgę, szyderstwo i prześladowanie ludzkie.
„Oto człowiek” – powiedział Piłat – widząc tak niemiłosiernie oszpeconego i ośmieszonego Jezusa. Lecz ustąpił prześladowcom i wydał wyrok na Niego. Nasze wyroki i sądy o innych niech będą skonsultowane z Bogiem.
Królowo Różańca świętego, uproś mi pokonanie pychy i cierpliwość w prześla¬dowaniu, a ludziom pysznym daj prawdziwe nawrócenie.

4. Dźwiganie krzyża na Kalwarię
(Któryś za nas ciężki krzyż dźwigał)

Skieruj całą uwagę na postać i przeżycia Jezusa, który dźwiga ciężki krzyż na Górę Kalwarię i spotyka na tej bolesnej drodze Szymona Cyrenejczyka, płaczące niewiasty i Najświętszą Matkę.
Wynagradzajmy Panu za zniewagi, jakie ponosi od wyznawców niewdzięcznych i niedbałych w służbie Bożej.
Kiedy Piłat ogłosił wyrok, że Jezus Chrystus jako zbrodniarz-niewolnik ma być ukrzyżowany, przynieśli zaraz oprawcy już przygotowany krzyż. Zbawiciel wziął go na swe ramiona jako narzędzie odkupienia i uświęcenia rodzaju ludzkiego. Zaczął się więc pochód na Kalwarię.
Wśród zgrai katów i wrogów, w towarzystwie dwóch łotrów, skazanych również na ukrzyżowanie, idzie Jezus ugięty pod ciężarem krzyża, skrwawiony, palony straszną gorączką. Gdyby nie moc Boża, byłby skonał na drodze. Moc ta dopuściła bolesne upadki, straszne cierpienia zewnętrzne i wewnętrzne, aby wykazać wielką miłość do nas, ciężar ludzkich grze-chów i wysłużyć nam siłę do powstawania z nich.
Oprócz męki na drodze krzyżowej Pan Jezus spotkał ludzi pomocnych, współczujących i samą Matkę Najświętszą. Wrogowie bali się, aby Pan Jezus nie umarł wcześniej przed zamierzonym ukrzyżowaniem: „zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem” (Łk 23, 26). Był to zaszczyt, którego Szymon nie rozumiał, dopiero gdy otrzymał światło wiary. Jego synowie – według tradycji – byli potem bardzo znani w Kościele. „A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim” (Łk 23, 27). Pan Jezus wygłosił im krótkie słowo ostrzeżenia dotyczącego wychowania dzieci. A jedna z niewiast, według tradycji nazwana Weroniką, otarła Mu twarz. Odwdzięczył się jej odbiciem swej podobizny na chuście. To również wzór dla nas, abyśmy w duchu miłosierdzia ocierali twarze odepchniętych, biednych i cierpiących braci.
Szła także Matka Najświętsza z krzyżem boleści w duszy, ale cierpliwa i mężna, bo oddana całkowicie Panu Bogu, z Synem w trwającej ofierze.
Królowo Różańca świętego, uproś mi męstwo do dźwigania krzyża, odrazę do sądzenia bliźnich i pilność w obowiązkach, a ludziom rozpaczającym nawrócenie i nadzieję.

5. Ukrzyżowanie Pana Jezusa
(Który za nas był ukrzyżowany)

Przenieś się w duchu na Kalwarię, stań pod krzyżem obok Matki Najświętszej, Jana i Magdaleny. Słuchaj ostatnich słów Jezusa z krzyża i patrz na otwartą ranę Jego Serca.
Wynagradzajmy Panu utajonemu w Najświętszym Sakramencie za zniewagi, jakich doznaje od grzeszników, którzy nawet Wiatyk św. odtrącają lub przyjmują go w grzechu ciężkim.
Gdy Pan Jezus stanął na szczycie Golgoty, kaci zdarli z Niego szaty i wielkimi gwoździami przybili nogi utrudzone w poszukiwaniu zagubionych owiec, ręce które wielekroć błogosławiły, a przy Ostatniej Wieczerzy złożyły Najświętszą Ofiarę. Oto już krzyż rozpostarł swe ramiona nad ziemią. Teraz zaczyna się krwawa Ofiara.
Wisząc na krzyżu przez trzy godziny, wypowiedział Pan Jezus testamentalne słowa. Modlił się za prześladowców swoich, Kościoła i za mnie: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Chciał, abyśmy nienawiść zwyciężali miłością.
„Niewiasto, oto Syn Twój” – rzekł do Matki, a do Jana „Synu, oto Matka Twoja” (J 19, 26, 27) – przez co stała się Matką wszystkich ludzi.
W słowie „Pragnę” (J 19, 28) było wyrażone pragnienie ciała palonego straszną gorączką i nieporównanie większe pragnienie duszy, aby ludzie korzystali z owoców Jego męki, to jest środków uświęcenia i zbawienia.
„Wykonało się” (J 19, 30) i „Ojcze, w twoje ręce powierzam ducha mojego (Łk 23, 46) – to słowa spełnionego zadania życia i woli wobec Boga Ojca, zapowiedź szczęśliwej śmierci dla usprawiedliwionych Jego ofiarą. Jeszcze po śmierci Pan Jezus pozwolił sobie otworzyć włócznią bok, aby wskazać pokoleniom i wiekom, że Jego Serce jest źródłem miłości, doskonałości i pociechy. Do tego Serca spieszę z ufnością, by wzajemnie oddać Mu w ofierze przez Matkę Najświętszą całą moją istotę, moje życie, śmierć i wieczność.
Królowo Różańca świętego, Matko Bolesna, pragnę z Tobą uczcić krzyż Chrystusa, bo jest on ołtarzem, na którym Najwyższy Kapłan dokonał ofiary za zbawienie ludzi. Ten krzyż jest kluczem do nieba, katedrą, z której przemawia do świata Mistrz samej mądrości, zwycięzcą śmierci i szatana.
Matko, uproś mi cierpliwość w chorobie do końca życia, śmierć w łasce Bożej, a dla umierających bez wiary czy pokuty, łaskę ostatecznego nawrócenia.

TAJEMNICE CHWALEBNE

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
(Który dla nas zmartwychwstał)

Przedstaw sobie, że widzisz Pana Jezusa, powstającego z grobu w ciele uwielbionym i ukazującego się Najświętszej Matce, niewiastom i uczniom.
Uczcij Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako naszego Mistrza.
Całe życie ziemskie Zbawiciela było ciągłym dźwiganiem krzyża i pasmem dobro-wolnie przyjętych poniżeń, aż po straszną mękę, chociaż dusza Jego wpatrywała się ciągle w Bóstwo. I oto z chwilą zmartwychwstania rozpoczęła się nieprzerwana radość dla Jego duszy i ciała. Ciało stało się niecierpiętliwe, nieśmiertelne, jaśniejące, uwielbione i duchowe. Zostały tylko święte blizny – znaki ran. Już nie może cierpieć ani umrzeć.
Według tradycji najpierw po zmartwychwstaniu ukazał się Najświętszej Matce. Nagrodził również niewiasty, które były z Nią pod krzyżem i pomagały w usługach pogrze-bowych. One to pierwsze zobaczyły odwalony kamień i anioła „lecz On rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu ukrzyżowanego, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei...»” (Mk 16, 19n). Potem zaś dostąpiły w drodze szczęścia ujrzenia Pana, gdy biegły spełnić pole¬cenie anioła.
Najbardziej Pan Jezus uszczęśliwił Magdalenę, która porzuciła grzeszne życie, najpilniej Go szukała i miłowała. Dał jej osobne poselstwo do Apostołów.
Apostołowie zasmucili bardzo Serce Jezusowe ucieczką w chwili Jego męki, z wyjąt-kiem Jana ale, teraz Pan miłosiernie odpuścił im winę i przyszedł do nich przez zamknięte drzwi, a dwom uczniom objaśniał Pisma w drodze. Piotrowi i Tomaszowi ukazał się osobno, a dla nas wszystkich powiedział: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29).
Królowo Różańca Świętego, uproś mi doskonałe powstanie z moich wad i złych skłon-ności oraz gorliwość o zbawienie innych ludzi.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
(Który dla wstąpił do nieba)

Patrz oczyma duszy na Pana Jezusa jak z Góry Oliwnej, spośrodka uczniów, wstępuje do nieba i zasiada po prawicy Ojca.
Przy tej tajemnicy uczcij Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako naszego Zbawcę i Pana.
Po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus pozostał przez 40 dni na ziemi, aby wyjaśnić Apostołami niektóre prawdy wiary, dać im polecenia i obietnice. Czterdziestego dnia wypro-wadził ich na Górę, rozmawiał z nimi, dał im rozkaz misyjny i błogosławieństwo, a „po rozmowie z nimi został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga” (Mk 16, 19). Wstąpił do nieba, nie według bóstwa, bo jako Bóg nie przestał tam być, ale według człowieczeństwa z duszą i ciałem. Nie opuścił jednak ludzi na ziemi, bo powiedział: „A oto Ja jestem za wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Gdy Apostołowie stali zapatrzeni w niebo, aniołowie polecili im iść do Jerozolimy i zapewnili, że On kiedyś przyjdzie. Poszli więc na pracę, na walkę, na śmierć za Chrystusa, ale pełni nadziei. Dla mnie to nauka, abym tęsknił za ojczyzną niebieską, nie tracił pokoju duszy i nie przestawał pracować dla Królestwa Pana Jezusa.
Pan Jezus dotrzymuje obietnicy, bo został z ludźmi do końca wieków, ukryty pod postacią Najświętszego Sakramentu, aby być naszą ofiarą, pociechą i życiem. O Jezu, kto wy-powie miłość Twoją?
„Ewangelia mówi, że zasiadł po prawicy Bożej”. Ponieważ Bóg Ojciec nie ma ani prawicy, ani lewicy, słowa te znaczą, że według Bóstwa ma równą moc i chwałę, a według człowieczeństwa otrzymał najwyższą władzę królewską i sądowniczą. Stał się naszym Pośred-nikiem. W tym moja wielka ufność.
Królowo Różańca Świętego, uproś mi oderwanie serca od rzeczy ziemskich, tęsknotę za niebem i chętną pracę dla Boga.

3. Zesłanie Ducha Świętego
(Który dla nas zesłał Ducha Świętego)

Wyobraź sobie, że widzisz Ducha Świętego zstępującego na Apostołów modlących się w Wieczerniku wraz z Najświętszą Matką.
Przy tej tajemnicy uczcij Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako Arcy-kapłana.
Apostołowie wierzyli słowu Pana Jezusa: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka” (Łk 24, 49). Modlili się gorąco w Wieczerniku razem z Matką Najświętszą jako Opiekunką młodziutkiego Kościoła. Była to pierwsza nowenna albo rekolekcje, w których szukali światła i mocy. Modlitwa ich została wysłuchana, bo oto w Wieczerniku „nagle dał się słyszeć z nieba szum jakby uderzenie gwałtownego wiatru i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napeł-nieni Duchem Świętym” (Dz 2, 1-4).
W dziesięć dni po Wniebowstąpieniu Chrystusa stała się w nich dziwna przemiana: przemawiają różnymi językami, o jakich wcześniej nie słyszeli, rozumieją teraz tajemnicę krzyża i inne głębokie tajemnice wiary. Nabrali w jednej chwili takiej odwagi, że za nic sobie mieli nienawiść ludzką i śmierć wśród katuszy.
Łaskami Ducha Świętego i pracą Kościoła odrodził Chrystus całą ludzkość, sprowadził na ziemię cnoty wcześniej nie znane i w każdym wieku wychowuje wielkich świętych.
I ja również proszę Cię, Duchu Święty, o dary, moc i pociechę, abym mogła za Apostołem powtórzyć: „Któż mnie odłączy od miłości Chrystusowej?” i proszę, aby łaska Twoja nie była we mnie próżna. Ty zaś, Oblubienico Ducha Świętego, oręduj ciągle za mną i za innymi ludźmi, których Sercu Twojemu polecam.

4. Wniebowzięcie Najśw. Maryi Panny
(Który Ciebie, o Panno, wziął do nieba)

Przedstaw sobie, że widzisz Najświętszą Pannę Maryję, po krótkim śnie śmierci, z duszą i ciałem uwielbionym unoszoną przez aniołów do nieba.
Przy tej tajemnicy uczcij Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako naszego Ojca.
Życie Matki Najświętszej po zmartwychwstaniu Pana Jezusa wypełniała najtroskliwsza opieka nad Jego Kościołem. Wreszcie Najmilszy Syn wyszedł na Jej spotkanie: „Wstań, spiesz się przyjaciółko moja, gołębico moja, pójdź, będziesz koronowana” (Pnp 2, 10).
Dlaczego Pan kazał Niepokalanej i wolnej od cienia grzechu przechodzić do chwały przez bramę śmierci, a nie uniósł Jej jak Eliasza na wozie ognistym do nieba? Otóż dlatego, że chciał, aby była we wszystkim podobna do Niego. Nadto, jako Matka miała uczyć swoje dzieci umierać z miłości i tęsknoty do Jezusa.
Gdy więc Pan powołał Ją do siebie, wkrótce została wzięta do nieba z duszą i nie-skażonym ciałem.
Jej nagroda w niebie była największa (...), bo zasługi najbogatsze, boleści najcięższe, godność jako Bogarodzicy najwyższa. Tę nagrodę zjednała Jej przede wszystkim miłość ku Bogu i ludziom.
Najświętsza Panna jako najwierniejsza uczennica Chrystusa (...) miłowała Pana Boga myślą, sercem, czynem, miłowała cierpieniem, wszystkimi władzami duszy i ze wszystkich sił.
I mnie tylko miłość nadprzyrodzona wprowadzi do nieba. Ale jakże mało mam takiej miłości, a ta odrobina jaką posiadam jest zanieczyszczona złą miłością własną.
Więc do Ciebie, o Matko Pięknej Miłości, ślę gorącą prośbę: módl się za mną, aby z Serca Jezusowego wniknął do serca mego promień łaski, który by zniszczył w nim wszystko, co niedoskonałe i zapalił ogień świętej miłości.

5. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny
(Który Ciebie, o Panno w niebie ukoronował)

Przypomnij sobie obrazy przedstawiające Najświętszą Pannę Maryję ukoronowaną na Królową nieba i ziemi.
Przy tej tajemnicy uczcij Pana utajonego w Najświętszym Sakramencie jako naszego Króla.
W chwili Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi niezliczone hufce aniołów wyszły na Jej spotkanie, witając Ją: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, Błogosławionaś Ty między niewiastami ”. I weszła Królowa, a wszyscy mieszkańcy nieba złożyli Jej głęboki hołd, jako Matce nieśmiertelnego Króla wieków i jako swojej Pani. Ona zaś, najprawdopodobniej, oddała najgłębszy pokłon Trójcy Świętej i powtarzała w duchu „oto Ja służebnica Pańska”.
Przez wieki Kościół święty stara się gorliwie o rozkrzewienie czci i miłości ku Królowej Niebieskiej. Ogłasza Jej przywileje, ustanawia święta, miesiące i dni ku Jej czci, buduje świątynie pod Jej wezwaniem, koronuje Ją w obrazach... Widzi Ją jak św. Jan w objawieniu: „Wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12, 1).
I jakże nie miałabym czcić tej Królowej, zwłaszcza, że to zarazem moja Matka. A więc będę Ją czcić i miłować, a tę cześć i miłość okażę nie tylko wiernością dla praktyk pobożnych, zwłaszcza dla różańca, ale także ciągłym czuwaniem, by Jej Serca nie zasmucić, i codziennym ofiarowaniem Jej wszystkich moich spraw, by Ona oddawała je Sercu Jezusowemu.
Królowo Różańca Świętego, uproś zbawienie wieczne dla mnie i dla tych, którym powinnam pomóc do zbawienia z miłości do Serca Pana Jezusa.


copyright @ siostry sercanki 2017
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego