Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego

DOM GENERALNY
ul. Garncarska 24
31-115 Kraków
generalat@sercanki.org.pl 
12 422 57 66

PROWINCJA NMP KRÓLOWEJ POLSKI, CZĘSTOCHOWA
ul. Spadzista 15
42-200 Częstochowa
prowincjaczestochowa@sercanki.org.pl 
34 363 36 27

PROWINCJA ŚW. JÓZEFA, RZESZÓW
ul. ks. J. Sondeja 7
35-011 Rzeszów
prowincjasj@sercanki.org.pl 
17 852 07 40


Miłosierdzie wyprasza u Boga łaskę pobożności. Kto bowiem dla cierpiących serca swego nie zamyka, temu Pan Serce swoje otwiera i swoją miłością go napełnia.

św. Józef Sebastian Pelczar

Od czasu do czasu zdarza mi się spotkać z głoszoną jako pewnik tezą, iż kult Najświętszego Serca Jezusowego, osiągnąwszy swe apogeum na przełomie XIX i XX w., wewnętrznie się "wypalił" tak, że dla dzisiejszego człowieka przedstawia się jako coś anachronicznego, a przez to mało pociągającego.

 I owszem, trudno nie zgodzić się z tym, ze każda epoka ma sobie właściwą wrażliwość i że każda forma pobożności tę wrażliwość epoki odbija. Nie należy jednak zapominać, że z samej definicji „forma” oznacza kształt, a nie istotę rzeczy. Z faktu, że wiele osób mogą razić tandetne "odpustowe" obrazy Serca Pana Jezusa, czy nazbyt ckliwe pieśni doń skierowane, nie płynie bynajmniej wniosek, że przeżyło się to, co stanowi o wartości tej formy kultu.

 Pierwszą niewątpliwą zasługą duchowości ukierunkowanej na Najświętsze Serce Jezusa jest odkrycie, że Jezus ma serce, że Bóg ma serce. Pomijam tu dywagacje o charakterze dogmatycznym, a dotyczące unii hipostatycznej itp. – można je znaleźć w niemalże każdej monografii, poświęconej omawianemu zagadnieniu. To, co wydaje mi sie istotne, to praktyczne znaczenie tego odkrycia.

 Jesteśmy stworzeni na obraz Boga; wyobrażenie, jakie mamy o Bogu, kształtuje to, czym sie stajemy. Wizja Boga jako Absolutu kompletnie transcendentnego wobec świata, nieporuszonego i wystarczającego samemu sobie nie tylko prowadzi do religii będącej formą subtelnego egoizmu, ale też - z czasem - do buntu przeciw Bogu. (Adam, który chce być jak Bóg, rozumie istotę boskości właśnie jako autonomię i niezależność). Tymczasem to fundamentalne odkrycie: Bóg ma serce, ludzkie serce -- jest Miłością, która zaangażowała się w nasze ludzkie sprawy, której nie jesteśmy obojętni - zmienia całą optykę patrzenia na świat, na innych, na siebie. I właśnie to stanowi oryginalność chrześcijaństwa. Niewątpliwie zarówno droga kosmologiczna jak antropologiczna może prowadzić do odkrycia Transcendencji i uznania władania Bożego nad światem, ale jedynie droga miłości pozwala odkryć Boga Trójcę, zapraszającego człowieka do komunii ze sobą. 

Z drugiej jednak strony, paradoksalnie, to, co stanowi siłę chrześcijaństwa, jest równocześnie jego "słabością". Chyba w żadnej innej tradycji religijnej problem istnienia zła i cierpienia nie jest tak mocnym argumentem na rzecz ateizmu, jak w judaizmie i chrześcijaństwie, ukazującymi Boga zaangażowanego w historię ludzkości. Jeśli, jak twierdzi Biblia, Miłość jest imieniem własnym

Boga, to jak wytłumaczyć cierpienie obecne w życiu jednostek i narodów? Argumenty przyjaciół Hioba - Wszelkie pozornie racjonalne teorie "obrońców Boga" - budzą tylko rozgoryczenie tych, których los wprowadził w ciemną dolinę, w ślepy zaułek bólu, którego końca nie widać i nie znać trasy powrotu do krainy szczęśliwców, których drogi układają się zawsze pomyślnie.

Choć może na pozór nie jest to jasne i oczywiste, właśnie tu dochodzimy do punktu wyjścia - do Serca Tego, który będąc prawdziwym Bogiem, stał sie prawdziwym człowiekiem, prawdziwym aż do ostatecznych konsekwencji - aż do wejścia w opuszczenie przez Boga. Serce Jezusa to nie tylko znak Bożej miłości, ale i podatności na zranienia, na cierpienie. W symbolu serca kryje się nie tylko wołanie o ludzką przyjaźń, ból samotności i bezradność wobec wyboru człowieka, który sam przez grzech skazuje się na cierpienie, ale nade wszystko słowa Psalmu 22, nie wyłączając jego najbardziej prowokacyjnych: Eli, Eli, lema sabachthani...

Nie jesteśmy więc sami. W naszych ciemnościach mamy Towarzysza, który rozumie każdy ból ludzkiego serca. Nie ma już takiej sytuacji, która byłaby bez Boga i zbawienia. Przyjdźcie do mnie wszyscy... Cichy i pokorny sercem uczy nas przyjmować to, co nas rani w sposób dobrowolny. Ślepa losowość zostaje pokonana przez zrodzone choćby na dnie rozpaczy niech mi się stanie. Nie jesteśmy sami. W Nim, w "Jego Najświętszym, a zarazem najbardziej ludzkim Sercu wypowiada się nasze "Amen" Bogu na chwałę.

 

Pisma św. J.S. Pelczara

Polecane

loading...
Serce Boże
św. J.S. Pelczar
bł. Klara Szczęsna

Przyjęcie do postulatu

Siostry Sercanki

ZGROMADZENIE SŁUŻEBNIC
NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSOWEGO

Garncarska 24, 31-115 Kraków

generalat@sercanki.org.pl 
tel. 12 422 57 66, 885 556 886

13 1240 1431 1111 0000 1046 0654
Bank PEKAO S.A. I/O Kraków, Rynek Gł. 31

Dziękujemy za wszelkie ofiary.

Odwiedza nas 45 gości oraz 0 użytkowników.

Ochrona danych

Dane osobowe zawarte w serwisie przetwarzane są za zgodą lub na mocy prawa. Administratorem danych jest Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego,
31-115 Kraków, ul. Garncarska 24,
tel. 609 984 820, iod@sercanki.org.pl.

Informacja o cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Kontakt z administratorem:

webmaster@sercanki.org.pl