Aktualności

Na większą chwałę Najśw. Serca Jezusowego!

Na większą chwałę Najśw. Serca Jezusowego!

15 kwietnia 2026 r. mija dokładnie 132 lat od momentu, w którym św. Józef Sebastian Pelczar, ówczesny kanonik krakowskiej kapituły katedralnej i profesor UJ we współpracy z Ludwiką Szczęsną, a dziś bł. Matką Klarą, powołał do istnienia Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego.

MOWA WYGŁOSZONA  Z OKAZJI ZAŁOŻENIA ZGROMADZENIA  SŁUŻEBNIC SERCA JEZUSOWEGO  I POŚWIĘCENIA ICH KAPLICY
15 kwietnia 1894 r.

Kiedy Pan Jezus wstąpił do domu Zacheusza, wyrzekł te słowa: „Dzisiaj stało się zbawienie temu domowi” (Łk 19,  9). Podobnie i ja, poświęciwszy tę skromną kapliczkę imieniem Jego Eminencji Najprzewielebniejszego Arcypasterza, mówię z radością: Dziś stało się zbawienie temu domowi, bo do niego przyszedł nasz Boski Zbawiciel z całą swoją potęgą i całą miłością, acz ukryty pod postacią sakramentu, przyszedł nie tylko jako Kapłan, by się ofiarować na tym ołtarzu, ale także jako Gość Niebieski, by w tym przybytku sakramentalnym bawić we dnie i w nocy. O, jakże wielka, jak niewysłowiona to łaska. Słuszna zaiste, by za nią dziękować z głębi serca i wołać z prorokiem: „Wyznawajcie Pana, bo dobry, bo na wieki miłosierdzie Jego” (Ps 117, 1).

Słuszna również, by się upokarzać, o ile duch nasz zdoła, na widok tej niezmiernej łaskawości Pana naszego, a wybiegając naprzeciw Niego w duchu, jak ów setnik ewangeliczny, bić pierś skruszoną, mówiąc: Panie, nie jesteśmy godni, abyś wszedł pod dach nasz. Słuszna wreszcie, by jak ów Zacheusz, witać Pana z tęsknotą, wstępując na drzewo modlitwy i cnoty.

I po cóż Pan tu przyszedł? Oto, aby okazać nieskończoną swą miłość i przynieść tu swe błogosławieństwo, a tym samym zbawienie temu domowi. Przyszedł jako Król hojny do swoich poddanych, jako Ojciec czuły do swoich dzieci, jako Pan dobry do swojej czeladki. Ta czeladka zebrała się tu po raz pierwszy w Jego imię; toż On dotrzyma obietnicy danej: „Gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię moje, tamem jest w pośrodku nich” (Mt 18,  20). Ta czeladka chce się poświęcić Jego Sercu, toż On otwiera jej swoje Serce, by wypuszczać zeń zdroje łaski.

Do tej czeladki zwracam najprzód moje słowa. Służebnice Serca Jezusowego, pamiętajcie przede wszystkim, że Pan Jezus za miłość nieograniczoną żąda od was miłości. A jakże tę miłość objawić?

Oto najprzód starajcie się o prawdziwe uświęcenie duszy i zdążajcie ochoczo na górę doskonałości, by spełnić rozkaz Pański: „Bądźcie doskonałymi, jako Ojciec wasz niebieski doskonałym jest” (Mt 5,  48). Nie dosyć dla was zadowolić się niskim stopniem cnoty, ale trzeba wstępować po drabinie Bożej, którą w swej regule postawił wielki sługa Pański Franciszek Święty, i nie zostawać na ostatnich szczeblach, ale piąć się coraz wyżej i wyżej. Nie dosyć zatem spełniać doskonale przykazania Pańskie, ale trzeba zachowywać ściśle rady ewangeliczne i ustawy Zgromadzenia, już wam po części ogłoszone, a tym samym rozmiłować się w ubóstwie, czystości, posłuszeństwie, zaparciu się, pracy i poświęceniu.

Nie wystarczy jednak o własną tylko troskać się duszę; każdy bowiem chrześcijanin winien być apostołem, o ileż więcej każda dusza Bogu poświęcona, wszakże miłość prawdziwa ma tę cechę, że nie tylko jako ogień mocno goreje w duszy, ale stara się wydobyć na zewnątrz, rozpalać inne dusze i ogarnąć, jeżeliby to było możebne, świat cały. Służebnice Serca Jezusowego, waszym szczególnym zadaniem ma być praca nad rozszerzeniem nabożeństwa do Boskiego Serca. Przed dwustu przeszło laty objawił Pan Jezus tajemnicę swego Serca [błogosławionej] Małgorzacie Marii, a przez nią światu. Dziś to nabożeństwo rozkrzewiło się szeroko po świecie, ale nie jest ono jeszcze tak gorącym i powszechnym, jak tego pragnie sam Zbawiciel i jak o to się troska Jego Oblubienica, Kościół święty.

Niechże tedy i waszym staraniem będzie, Służebnice Serca Jezusowego, za miłość niezmierzoną odwzajemniać się miłością bez ograniczenia i wynagradzać Panu te zniewagi, jakie od tylu zaślepionych lub niewdzięcznych ponosi, a nadto rozszerzać wedle sił cześć i miłość  Serca Jezusowego.

Pośród pragnień tego Serca jednym z najgorętszych jest to, by Najświętsza Jego Rodzicielka była czczoną od wszystkich i miłowaną, raz dlatego że ją Pan sam niewypowiedzianie miłuje, a po wtóre, że Ją uczynił Matką wszystkich ludzi, iżby Ona swą słodkością pociągała do siebie nawet tych, którzy uciekają od krzyża, i wiodła ich do Serca Boskiego. Służebnice tego Serca, czcijcie tę Matkę, miłujcie tę Matkę, słuchajcie i wzywajcie tej Matki, co więcej, Jej cześć i miłość rozniecajcie w duszach innych. A ponieważ ta Matka jest Królową naszego narodu, uroczyście ukoronowaną na Jasnej Górze, przeto przyczyniajcie się wedle sił do tego, by wszyscy poddani polscy czcili Ją i miłowali i by Jej tron zajaśniał w całym blasku na ziemi polskiej.

Ale i na tym nie dosyć. Innym gorącym bardzo pragnieniem Serca Jezusowego jest uświęcenie dusz. Zbawiciel dla tych dusz przyszedł na ziemię, dla nich na krzyż wstąpił i z krzyża wołał: Pragnę; dla nich pozostał w Tajemnicy Ołtarza. Kto zatem chce być miłym Panu Jezusowi, winien pracować z Nim nad uświęceniem dusz, czyli wykonywać apostolstwo, jeżeli nie głośne, tedy ciche, czyli apostolstwo modlitwy, apostolstwo pokuty, apostolstwo dobrego przykładu, apostolstwo poświęcenia się. To apostolstwo niech będzie waszym piętnem, Służebnice Serca Jezusowego, a spełniajcie je przede wszystkim względem służących i robotnic, tych dusz biednych, bo zagrożonych zbyt często nędzą  moralną, a nieraz i materialną, tych dusz wystawionych na tyle niebezpieczeństw i nierzadko stających się ofiarą ludzkiej namiętności. Obejmijcież stałą pieczę nad przytuliskiem dla sług, a ta piecza niech będzie zawsze w duchu Bożym. Bądźcie dla nich prawdziwymi matkami, zaprawiajcie je w cnotach, strzeżcie od występków, uczcie pracy zawodowej, słowem, przysparzajcie społeczeństwu służących wzorowych, to jest prawdziwie pobożnych, a przy tym pilnych, uległych i obowiązków swoich świadomych.

Lecz i na tym nie dosyć. Jeszcze jeden obowiązek wkłada wam Serce Jezusowe; a tym jest pielęgnowanie chorych. Ciężką jest dola chorego, złożonego bolesną, a zwłaszcza długotrwałą chorobą, cięższą jest wtenczas, gdy z chorobą łączy się niedostatek, albo gdy wraz z ciałem choruje dusza. Otóż wy macie nie tylko nieść chorym ulgę dla ciała, to jest spełniać wszystkie godziwe posługi i prace, ale także dbać o ich dusze, by je słodyczą, modlitwą, przykładem i poświęceniem się pociągać do Boga. W tym zaś posługiwaniu nie macie wzdrygać się przed barłogiem biedaka ni przed grozą jakiejkolwiek choroby, choćby ona była wstrętną lub zaraźliwą. Powiecie może, że zbyt wielkiej żądam od was ofiary, lecz na to odpowiem: Nie ja żądam, ale Pan sam żąda, ten Pan, który stał się dla nędznych miłosierdziem, dla głodnych Chlebem żywota, dla spragnionych źródłem łaski, dla chorych lekarzem i lekarstwem; ten Pan, który już w Starym Zakonie przyrzekł: „Nie broń się nawiedzić chorego, bo stąd w miłości będziesz utwierdzony” (Syr 7, 35). Kiedy św. Franciszek Ksawery wśród pracy apostolskiej wylewał strumienie potu, mawiał do siebie z uśmiechem: „Niech płynie pot twój dla Pana; On niegdyś otrze skroń twoją i da obiecaną zapłatę”. Podobnie i wam, miłe Córki w Chrystusie, nie poskąpi zapłaty, jeżeli z świętej ku Niemu miłości poświęcać się będziecie dla cierpiących.

A gdzież nabyć takiej miłości? Oto w Sercu Jezusowym, Ono bowiem jest szkołą cnót, stolicą łask, źródłem pociech, ogniskiem duchowego światła i ognia. ,,Obym mogła oznajmić światu całemu – mówi bł. Małgorzata Maria – jakie skarby łask zawarł Pan Jezus w Sercu swoim, by je dawać duszom, które cześć i nabożeństwo do tegoż Serca pielęgnują. Nie wiem, czy jest inna jaka praktyka pobożna, która by potrafiła podnieść duszę w krótkim czasie na szczyt doskonałości”. Dla zakonnic najskuteczniejsza to pomoc do uświęcenia się, a dla tych, którzy spełniają apostolstwo dla dusz, najlepszy to środek do skruszenia serc i pozyskania ich dla Boga. Nuże więc wszystkie do Serca Jezusowego.

Wam zaś, dusze pobożne, któreście się w jakikolwiek sposób przyczyniły do utworzenia nowego dzieła Bożego, dzięki od Zgromadzenia, a błogosławieństwo od Serca Jezusowego. Złożyłyście swe ofiary temuż Sercu, niechże Ono was nagrodzi, a nagrodzi z pewnością, bo wszakże przyrzekło za pośrednictwem wiernej służebnicy bł. Małgorzaty Marii: „Osoby świeckie, które pracować będą nad rozszerzeniem czci i miłości Serca Jezusowego, znajdą w tym Sercu obfite pomoce i łaski stanu”. Tylko wspierajcie nadal Zgromadzenie Służebnic Serca Jezusowego w jego zbożnych pracach i czyńcie tyle dobrego, ile w swoim zakresie czynić możecie.

Wy wreszcie, służące, dziękujcie Bogu, iż wzbudził osobne Zgromadzenie, które nad wami czuwa i dla was pracuje. Dzieło to od Boga powołane do życia i Jemu tylko za to chwała, ale wdzięczność należy się i tym matkom duchowym, co wam otworzyły swe serca i co was wiodą do Serca Jezusowego. Tę zaś wdzięczność okazujcie życiem pobożnym, doskonałym posłuszeństwem, wytrwałą pracowitością i chętnym korzystaniem z udzielanej tu nauki, a wzorowym zachowaniem się na służbie.

Kończąc, rzucam się do stóp Twoich, Panie Jezu, i oddaję Sercu Twojemu to małe grono Twoich służebnic. Ożywiaj je swoją miłością, udzielaj im ducha zakonnego, błogosław im w pracy, pomnażaj ich liczbę. Oddaję to grono Sercu Twojemu, o Matko pięknej miłości i nadziei świętej, prowadź te służebnice Twoje do Serca Jezusowego, wypraszaj im światło, pociechy, siły i otulaj je swym płaszczem w chwilach trosk i pokus. Oddaję to grono opiece Twojej, święty Józefie, Patronie Kościoła i nasz, ucz je modlić się, pracować i cierpieć, a zarazem zaopatruj po ojcowsku ich potrzeby duchowe i ziemskie, aby wszystkie były miłymi Bogu, a ludziom pożytecznymi, by dla każdej były hasłem te słowa: Chwała Najświętszemu Sercu Jezusowemu! Amen.

 

Znajdź nas:

DOM GENERALNY
ul. Garncarska 24
31-115 Kraków

Konto bankowe

Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, Garncarska 24, 31-115 Kraków
KOD BIC Bank PEKAO S.A.:  PKOPPLPW
Rynek Główny 31, 31-010 Kraków

Złotówkowe:
IBAN PL  13 1240 1431 1111 0000 1046 0654
Eurowe:
IBAN PL  92 1240 1431 1978 0000 1046 0696
Dolarowe:
IBAN PL  26 1240 1431 1787 0000 1046 0667

Hogar de Niñas San Francisco
Cochabamba Bolivia
mBank
Alicja Dybaś, Anna Gosztyła
35 1140 2004 0000 3602 5594 5482
IBAN PL 35 1140 2004 0000 3602 5594 5482
BIC BREXPLPWMBK