Po blisko czterech miesiącach specjalistycznych prac 13 października 2016 r. konserwacja XIX-wiecznego grobowca sióstr sercanek na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie dobiegła końca.
Firma kamieniarska Andrzeja Grajnego we współpracy z konserwatorem sztuki Katarzyną Magrysiewicz-Dobrzańską m.in. wyczyściła i uzupełniła kamienne elementy, wypolerowała marmurowe płyty i zrekonstruowała schody.
Proces rewitalizacji miał na celu zabezpieczenie obiektu przed degradującym wpływem czynników zewnętrznych oraz przywrócenie pierwotnych walorów estetycznych - wyjaśnia pani konserwator.
Garść historii
Grobowiec w stylu neogotyckim powstał w pracowni Jana Kuleszy, krakowskiego rzeźbiarza, na przełomie XIX i XX w. Ma charakter kapliczki z figurą Najświętszego Serca Jezusowego, ozdobionej baldachimem i wspartej czterema kolumnami. Marmurowa figura jest ustawiona na kamiennym podium, pod którym znajduje się krypta grobowa. Nakrywa wejścia z wyrytymi imionami zmarłych członków rodziny Wołodkowiczów mieści się na stopniach prowadzących do części centralnej grobowca. Podium jest od trzech stron zamknięte ściankami i ozdobione balustradą.
Zgromadzenia stało się właścicielem grobowca za przyczyną hrabiny Zofii Wołodkowiczowej. Arystokratka, wdzięczna za pielęgnowanie jej jedynego syna Bolesława w ciężkiej chorobie i przyczynienie się do jego nawrócenia na łożu śmierci, wspomagała materialnie budowę pierwszego sercańskiego klasztoru i kościoła przy ul. Garncarskiej w Krakowie. Zamierzała przekazać Zgromadzeniu pozostały majątek, jednakże 22 czerwca 1900 r. została obrabowana i zamordowana podczas podróży z Odessy do Krakowa. Pierwotnie została pochowana w Czarnominie, jednak 23 lutego 1901 r. spoczęła obok męża i syna w mauzoleum na Rakowicach. Obecnie mauzoleum jest miejscem pochówku sióstr sercanek.