Nie jestem sama, bo niesie mnie Bóg
Dla 10 dziewcząt i kobiet z diecezji płockiej dzień 9 maja 2026 r. stał się podróżą po mapie życia bł. M. Klary Szczęsnej oraz wędrówką do własnego serca, aby tam doświadczyć miłości Serca Jezusowego.
W Parafii pw. św. Anny w Strzegowie siostry sercanki z Krakowa wraz z ks. proboszczem Grzegorzem Ślesickim poprowadziły dzień skupienia pt. „Wszystko albo nic”, którego celem było spotkanie z Błogosławioną Matką Klarą; poznanie historii jej życia oraz duchowej drogi, po której prowadził ją Bóg. W sobotnim spotkaniu wzięły udział kobiety i dziewczęta z Lubowidza, z Borczyn, z Rydzyna Szlacheckiego i ze Strzegowa.
Dzień skupienia rozpoczął się krótkim seansem filmowym, podczas którego uczestniczki mogły „przejść śladami” Ludwiki Szczęsnej przez wszystkie miejsca, w których zamieszkiwała w latach swojego dzieciństwa i młodości. Kolejnym krokiem było spojrzenie na mapę życia bł. Klary i na własną historię, aby podziękować Bogu za miejsca i wydarzenia, które pozostały w pamięci jako dowody Bożego prowadzenia.
Cennym momentem spotkania było świadectwo i refleksja oparta na odkrywaniu podobieństw do drogi, którą przeszła pierwsza sercanka. Na tę okazję powstała pieśń autorstwa s. Martyny Proszek pt. Głos w ciszy”, w którą wsłuchały się zgromadzone dziewczęta i kobiety, aby odnaleźć wskazówki do głębszego przeżywania swojej wiary.
Po południu uczestniczki dnia skupienia wraz z siostrami wysłuchały konferencji ks. Grzegorza Ślesickiego na temat głównych rysów duchowości bł. Matki Klary. Ksiądz Proboszcz nakreślił rys historyczny czasów, w których żyła Błogosławiona i zaznaczył, że w jej życiu duchowym centralne miejsce zajmowały: nabożeństwo do Serca Jezusowego, kult Eucharystii i cześć do Matki Bożej. Wygłaszając konferencję pt. „Żar ognia” kaznodzieja podkreślił, że bł. Matka Klara płonęła miłością do Serca Jezusowego, co objawiało się w widocznym znaku gorejącego serca, wyszytego na habicie. Jak zaznaczył ks. Grzegorz, ten symbol serca od początku istnienia Zgromadzenia wskazywał siostrom kierunek duchowej drogi, którą jest gorąca miłość ku Bogu i wynikająca z niej ofiarna służba potrzebującym.
Bezcennym doświadczeniem były chwile spędzone na adoracji Najświętszego Sakramentu oraz Eucharystia sprawowana w kościele parafialnym. Po Mszy św. i nabożeństwie majowym uczestniczki dnia skupienia zawierzyły swoją drogę wstawiennictwu bł. Matki Klary i wraz ze zgromadzonymi w świątyni wiernymi uczciły relikwie pierwszej sercanki oraz założyciela Zgromadzenia św. Józefa Sebastiana Pelczara.
Po zakończeniu spotkania siostry udały się w drogę śladami bł. M. Klary, uczestnicząc we Mszy św. w kościele parafialnym w Lubowidzu, nawiedzając miejsce jej pamięci w Borczynach i modląc się w kaplicy Wieczystej Adoracji pw. Najśw. Serca Pana Jezusa w pobliskiej Mławie.
Spotkanie dla dziewcząt i kobiet poprowadziły s. Ligia Bender, s. Faustiana Konik i s Joanna Wasąg.
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
-
2026 05 09 strzegowo
Głos w ciszy
W oknie stała cisza, odkąd Ciebie brak,
dwanaście lat i nagle pękł mi świat,
gdy zabrakło Twych dłoni i słów,
Twej modlitwy słów, moja Matko.
Dom już był tylko cieniem bez dnia,
nie chciałam życia, co wybrał mi świat,
więc odeszłam cichutko, bez słów,
poprowadził mnie Jezus, mój Bóg.
Siedemnaście lat i nowy świat,
to nie była ucieczka, to znak.
To był Głos w ciszy i wołał mnie:
„Nie bój się, ja poprowadzę Cię”.
Choć odeszłam nocą bez planu i tchu,
nie jestem sama, bo niesie mnie Bóg.
W Jego oczach utkwiłam mój wzrok,
a w ciszy słyszę ten łagodny głos.
Za mną został mój dom i mój świat,
przede mną droga i czas pełen łask.
Już nie uciekam, lecz wybieram dar,
dar powołania i miłość bez miar.